wtorek, 15 lipca 2008

tak i nie

wiersze napisane dla pewnej osoby: Monika z Nysy :)

"odwrócenie"

zamykając oczy
spoglądam w duszę
wspaniałości widzę
ukrywasz swoje piękno
samej siebie nie ukryjesz
zagarniasz wszystko
przed oczami nic
zobaczyłem serce
mi wystarczyć musi
dla ciebie.


"jedna kobieta"

zdobycie jednego oddechu
walka o każde słowo
literkę
tak wiele
niby nic u żywego
nie umarłaś
serce wspaniałe
dusza cudowna
myśli o innych, że chcą
dotyk ciepła
łzy radości
uczucie akceptacji
światło spojrzenia
błękit uśmiechu
nie zmieniaj się
nie zatracaj życia
jedyna a jesteś
zawsze na zawsze.


"ciepły oddech"

spragnione życiem serce
woła
wyrywa
błaga
ponieś się rzece spojrzenia
poczuć oddech ciepła na szyi
wyrwać do przodu z energią
zatracając życie
pragnienie
zwycięstwo
pomoc w dłoni
powiedz
pokarz
jeden gest
oddanie nie wiele kosztuje
umiłować
dla jednej, ciebie.

niedziela, 13 lipca 2008

w zaciszu burzy.....

wiersze napisane w zamyśle wydarzeń jakie mnie ostatnio spotykają i burzy które przemieszczają się raz za razem koło miejsca gdzie mieszkam.....


"rozbłysk"

spojrzenie
a serce twoje
na zawsze
zapach
oddana dusza
po śmierć
dotyk
okazanie ciepła
dla ciebie w rytm nieba
nie spoglądasz
brzydki ja
nie czujesz mnie
za tani zapach
nie chcesz mnie
całego mnie
szukaj siebie w piekle
nikt nie jest idealny
ważne tylko czy kochany
umiejąc kochać tylko ciebie.


"kwiatuszek"

opuszczone więzy samotności
burzowa szyba
zakryte wszystko mgłą
pragnieniami
zataczam dłonią w powietrzu
nic
puste łzy szarości
niczego
nawet zmarli odeszli
dotknij mnie miłości
z taczam się sam
bez nikogo obok
zabij
czy słońce zaświeci
ukarzę drogę do lepszego
kiedy?
jak umierać będę, dla kogo?
śmierci?


"ta jedyna miłość"

dotykam twojej dłoni
ciepło poczuć
wszystko takie martwe
nierealne
przyciskam do serca
poczuj jak bije dla ciebie
czuję tylko chłód
przytulam do duszy
oddać ci siebie
niczego ja nie mam
czuję samotność
przytuliłem
odsuwam się w dal
zapomnieć o wszystkim
myśli same walczą ze sobą
nie pamiętać aby żyć
odejście
to nigdy nie ma sensu
tylko wystarczy chcieć.


"5 rano"

niebo zalane chmurami
poruszające się cienie
jeden taki świat
nie ma miłości
sam ból
wielkie porażki
malutkie zwycięstwa
pocieszenie w samotności
uciecha niczym
jak walczyć z samym sobą
nikt tego nie chcę
żyć dla siebie, nigdy
umierać co dziennie z uśmiechem wielkim
bez żadnej od innej
to takie piękne powstać samemu
upaść z pomocą
spojrzeć w te oczy zamglone
zwiesić głowę pokornie, kocham cię
dobij bo nic niczego już nie ma
nawet serca
zagarnięte przez ciebie
dobij wreszcie
niech cios zniszczy wszystko
nawet duszę
nic nie zostanie aby kochać
wielbić
miłość
co to takiego kochanie.


"ucieczka"

zrobić krok do piekła
tańczyć
radować się nieszczęściem
nie chcę się podnieść
samotność
sam uniosę ten grzech
że żyję
że kochać chcę, szczerze
kochanym
tak wiele
odpowie ktoś przy mnie
echo własnego głosu, wstrząsa
nawet samotność uciekła
sam siebie
sam ze sobą
bez nikogo, na zawsze.


"niezdobyte niebo"

wnikam w ciebie dotykiem
patrzę w oczy bezbarwne
szare
biegam palcami
twoje plecy należą do mnie
pocałunek na szyi dający rozkosz
uderzenie naszych serc
złączenie duszy
spojenie naszego potu
odmienne głosy rozkoszy
wirować
tańczę w twoim ciele
to robię dla ciebie
pochłaniając czerwone punkty
czerwień i twardość wzgórków, wycałowanych
czujesz na nich oddech ciepła
wilgoć moich ust
spazmatyczne tępo
spojrzenie w oczy namiętności
oddech podniecenia
krzyk wybuchu
odrzucenie tego co ludzkie
być przez chwilę aniołem
poczuć paznokcie w ciele
nogami opleciony
kolejny raz zapragnąć
uwielbić ciebie do końca
oddać ci siebie
każda chwila z tobą
dla miłości, ukochania twojego
kolejny raz poczujesz niebo
oddanie ciała
aniele mój, najwspanialszy
być tylko dla ciebie, twój.

czwartek, 10 lipca 2008

strata....

wiersze dedykowane i napisane dla Marleny z Poznania.....


"spowita poświatą"

łzy duszy obmywa ciało
nie wierzę
odeszłaś tak po prostu
tęsknię
zapragnęłaś nowego
zdrada
pokochałaś innego
samotność
okłamywałaś mnie całe życie
świadomość
nie chcę wierzyć miłości
zabawka
dlaczego wiara uleciała
miłość
chyba nic nie istnieje
nowe
nawet kiedy kocham
ból
strach zawszę zostanie
rozstanie
bo ty wszystko zaczęłaś.


"księżniczka"

przechadzam się drogą wspomnień
spoglądam na niebo
takie niebieskie
z pragnieniem kochania
nie potrafię wierzyć słońcu
łzy nie koją duszy
samotność
bycie samemu dla siebie
przechadzam się nadal
nie widzę nic
ciebie w mojej głowie
czekam aż spotkam cię
obejmę sercem
ukocham mocno duszą
oddam ci całego siebie
szczęście
zostań na zawsze przy mnie
dla niej, ukochanej
uwielbionej
jedyna taka osoba
jak mgiełka umysłu
tylko pamiętać nie zapominając
każdego dnia aby czekać
na cienie
na nowe życie.


"łezka"

moje łzy opadają na kamień
szary, bezbarwny
wnikają w czeluść szarości
odepchnięcie boli najmocniej
łzy docierają do wnętrza
tęsknią za oczami
błagają o powrót
nie ma odwrotu
jest żal
strata ukochanego miejsca
kolejne krople nieszczęścia upadają
zadając ból
odchodząc z tobą
na zawsze.


"kropelka"

to moja wina, zabij mnie
nie kochaj
po co to robić dla siebie
nie jestem wart miłości
nie przytulaj
nie całuj
zabij we mnie ciepło
przecież nie wierzysz
zadajesz tylko nadzieję
ból to nic takiego
zdrada to pozytyw?
zabij mnie, proszę
życie ni zbrzydło
jeśli tak wygląda miłość
dla ciebie to chcę tego
aby kochać.

środa, 2 lipca 2008

miec wiarę w szczęście

wiersze napisane dla Ani - najlepszej przyjaciółki
"przyjaciele"

umieraj na moich rekach
poczujesz ból szczęścia
samotność
kiedy nastanie czerń
nie czuję wielkości
nie umiem kochać
zabieram moje życie do piekła
sprzedaję duszę przyjaciołom
bo za nic
i nie zapłacą nigdy
nie chcę podziękowania
wdzięczności
cieszy mnie ich świat
ich szczęście
zakrywam rękami serce
niech odejdą fałszywi
bo ja nie umieram, jeszcze
chcę żyć dla nieba
szczęście
nieszczęśliwy kto cię znalazł
dla siebie
wesoły duchem ten kto oddaje
żyjąc sam.

"one"

tam ten świat woła mnie
pragnie, tęskni
nie patrzę w tył
nie widzę szczęścia
czerń?
jeszcze raz
nie chcę błądzić
po omacku szukać
cierpieć
już wierzę w miłość
odzyskuję wiarę
zabijam co złe
upadam czasami na dno
otrzymuję rękę pomocy
widziałem nieszczęście
odwracam głowę od bólu
nie ma mnie kiedyś
jestem teraz, już
od zawsze tego chciałem
mam serce
posiadam duszę
od teraz, dziś.

"aniołek"

łzy rozpaczy walczą
upadają na kamień szarości
wwiercają się w ziemię
upadam na kolana, pytam
kiedy, dlaczego?
umarłaś tak szybko
siostro
serce nie wie gdzie iść
krzyczę niemymi słowami
unoszę ręce rozpaczy
Nie!!
zostaw ją , zostaw
ja nie chcę tak żyć
aby tylko być
szary anioł nie przemówi
daj mi siłę
dusza eksplodowała żalem
zaciskam dłonie w czarnej ziemi
zbieram siły na złość
nienawidzę cię
śmierć
obyś zdechła pierwsza
zabierz mnie ze sobą
upadam
nie ma już nic
pusty pokój lalek
różowe firanki wiszące
zapomnienie zdjęć
że byłaś kiedyś
na zawsze w moim sercu
żegnaj.

wtorek, 1 lipca 2008

ból który sprawia uśmiech

postanowiłem że wiersze zostaną napisane dla kogoś kogo cenię i szanuje. Uważam że się jej należą bo jest warta żeby dla niej pisać..... jak jej to powiedziałem: jest moim natchnieniem.... dobrym duszkiem jednym z niewielu.....

tymi wierszami chciałem jej oddać hołd za to jaka jest....

DZIĘKUJĘ CI: ULA za to że jesteś......wspaniałą przyjaciółką
"nadzieja umiera pierwsza"

nadzieja znienawidzona
zabij we mnie miłość
po co kochać?
dla samotności
moje serce malutkie
zdeptane na proch
podniesie się
odbuduje
silniejsze
wierniejsze
nowym postanowieniem miłości
kolejnej porażki
unieś ciężar bólu
podniesiesz miłość
nie umiesz zrozumieć śmierci
pokochaj życie
inaczej ukochana nie dla ciebie
podnosi się nauczony błędów
upada słaby twardziel zakłamania
kiedy miłość zabije wszystko
zostanie jako jedyna w moim sercu
będę dla ciebie
nie samotności
na zawsze.

"rozłąka"

zatańczmy w świetle księżyca
uścisk serc nastanie
nadzieja wierna miłości
pokochamy się
zatracimy w rozkoszy
aby cieszyć się sobą
tęsknić
dla siebie
pójść za tobą do nieba
zejść z tobą do piekła
miłość ukochana
zabij to co nieszczęście
uwierzmy sobie
że kochamy prawdziwie
tak samolubnie
na zawsze.

"niebo"

moje myśli wirują
zataczają koła
nad twoim ciałem piękna
zagłębiam się językiem w słodkie usta
wiruję w tobie
delikatnie smyrając języka twojego
dotykam twoich pleców
delikatnie
pisząc o miłości
pragnąc szczęścia
głowę lekko odchylam pieszcząc
zatracam się w szyi
drażnię sutki rozkoszy
obdarzam pocałunkiem każda pierś
łagodnie
namiętnie
kreśląc na nich kręgi podniecenia
aby ukochać twoje serce
posunąć się niżej miłości
głębiej
obejmując czułością pępek
zatańczyć w nim
dlaczego mnie uwiodłaś
zapragnąłem cię
językiem już dotykam twojego ciepła
rozkoszy
drażnię każdą część wzgórka
dryfuję w środek
odbywam harce namiętności
słysząc oddech ciepła
bicie serca pragnienia więcej
spoglądam w oczy do duszy
wnikam
język splata się z twoim
usta przylegają do siebie
układam się do ciebie
wpadam w rytm miłości
powoli
namiętnie
z wyczuciem
przyspieszam dla ciebie
słysząc twoją rozkosz muskam piersi
twoje wielkie uczucie ciepła
eksplozja uczuć szaleństwa
odczucie ciepła mojego w sobie
wir sam w sobie
bez hamulców rozkosz
tylko dla ciebie
oddana tobie.

---------------------------------------------------------------------------------
wiersz napisany dla nikogo....

"najważniejsze"

zatraciłem się
pokochałem
dostałem szansę od Boga
czy cierpienie jest święte
pokarz mi szczęście
dajesz mi ból
po co?
zabawką zostałem dla ciebie
ukochana serca
uderz kolejny raz
zawód swoim umysłem
zabierz mi wiarę
miłość istnieje
pragnę jej
co czyni że żyję
umieram za słowa
krwawię za myśli
nadzieja wiary
ukochana gdzieś tam
dlaczego cie nie ma.