Tęsknota...
Wróciłem od ukochanej po miesiącu przebywaniu w swojej obecności. I czuje się fatalnie... naprawdę.
Jest wiele powiedzeń, mądrości, maksym, ale wszystkie mówią o jednym: kiedy się naprawdę kogoś kocha, się za kimś tęskni nie ważne co się robi, czym się człowiek zajmie albo zajmie swoją głowę. Tęskni się... ja tęsknie całym sercem, rozrywa mi je. Czuję się tak jak by serce rozrywało się samo na strzępy, chcąc do tej osoby. Nie umiem tego opisać inaczej. Wiem że to jakimś czasie by trochę zelżało, ale kiedy się kogoś kocha nie można tego zatrzymać, uciszyć bo serce woła, krzyczy. Można pracować, można coś robić, siedzieć w internecie, ale co po za tym, czy jest coś więcej - nie, nie ma niczego. Dlatego prawdziwej miłości nie można zniszczyć i osoba, która kocha chce być przy ukochanej osobie. Powinien myśleć o innych sprawach, o tym co mam zrobić, ale o tym fajnie się gada przy ukochanej, tylko jak jej koło nas brak to człowiek myśli tylko o tej osobie i co dalej... czekanie i tęsknota, która rozrywa, brak którego nie można uciszyć niczym.
"Tęsknota"
Palce czujące zapach twoich włosów
Dłonie szukające twój dotyk
Oczy smutno spoglądające w nicość
Gdzie jesteś, ukochana
Na chwilę odeszłaś, dlaczego
Twój zapach został na chwilę
Sercem szukam ciebie
Zrobiłaś krok do przodu, zaczekaj
Miłością obejmuję ciebie
Pocałunkiem dotykam twoje usta
Ciepło dusz przenika nas, jesteś
Tęskniłem, mój aniele
Nie odchodź.
wtorek, 20 lipca 2010
środa, 14 lipca 2010
Serce które kocha
poniedziałek, 5 lipca 2010
Miłość
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)