czwartek, 12 czerwca 2008

to co w sercu - tylko pragnienia

"blask"

wzniosłem wzrok do nieba
ty już na nim byłaś
dotknęłaś mojego serca
obudziłaś duszę słabą
patrzyłem i płakałem
tak bardzo bolało
strach większy niż przerażenie
nie patrz tak, proszę
miłość może się obudzić
ty nie chcesz mnie
nie pozwolę na kolejną ranę
nie dotykaj więcej
bo tego chcę
pragnę
za wiele myśli
oddania
pragnień nie mogę pokochać
wbij w moje serce paznokcie
poczuć ból straty
odejść
taka piękna pusta samotność
czeka woła
odejść w objęcia śmierci
aby żyć
dla innych
jedno takie życzenie
poświęcenie.


"same wspomnienia"

najwspanialszy śnie uwielbienia
zatracam się w tobie
pragnę
nie ulatuj
proszę
mgiełka wspomnienia zostaje
łzy same wołają smutno
spadając na palce zapomnienia
ręce utrapienia
przytulnie nicość
żadnego życiowego
same puste powietrze
szczęście same uleciało z ust
uśmiech umarł
zostało kłamstwo
wiara w zakłamanie
obudzić się w koszmaru
to niewykonalne
obudzić się nie chce
nie jest mi to dane
nigdy
aby żyć.


"anioł"

spojrzeć i wiedzieć
pokochać
wniknąć w szczęście
ranisz mnie, bawisz się
pocałuj choć raz
dotnij
chcę poczuć ciepło
nie patrz tak
zabijasz we mnie czerń
budząca się nadzieja
wiara w szczęścia
łzy smutku dalekiego
dlaczego?
nie
znowu tylko uwierzyłem
i straciłem wszystko
aby kochać
ale nie być kochanym.


"tylko jedna taka"

bez głośnie dotykam twoich włosów
patrzeć na usta czerwone
przepiękne spojrzenie oczu zatracenia
sprawiłeś uśmiech w mej duszy
dlaczego jesteś tylko myślą
spojrzeniem zniewalasz serce me
proszę nie patrzeć na straszydło
nie jestem godny
pragnienie dotknąć cię w objęciach
spojrzeć w zatracenie oczy
pocałować
odpłynąć na zawsze
przy twoim sercu.


"kwiat"

czerwień przyćmiewa słońce
zieleń zakrywająca troski
patrzeć i kochać
zakochać się
dotykać
pielęgnować
pozwalać żyć, oddychać
dla zatracenia
szczęścia
dla ciebie o kwiecie czerwieni
najwspanialsze
pragnienie większe niż śmierć
o wspomniała
róże ukochana.

Wiersz napisany dla Uli z Pszczyny....

"taniec inności"
spowij mnie swoimi palcami
dotykaj całego
chcę całować twojego piersi
zatracać się w tobie dotykiem
zdjąć każdy skrawek ubrania z ciebie
patrzeć i podziwiać
kochać
zatańczyć w tańcu rozkoszy
przytulić i czuć rozkosz
poruszać się w tobie
dla ciebie
pozwolić dominować
dla twojej uciechy
oddać siebie to za mało
mocniej, szybciej
wolniej, aksamitniej
bez końca
do zatracenia
nasze ciała złączone
jednością będące
uwielbione
dreszcz, spazm końca
życie w tobie
raz za razem upojenie
twoim szczęściem
oddawać ci co dzień
co godzinę, sekundę
dla ciebie
dla nieba mojego, twojego
aniele wspaniały
pokochany, ukochany
jeden
i tylko jeden zawsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz