"Być uśmiechem"
otwieram oczy zielone
spoglądam na ciebie
widzę jak śnisz o szczęściu
nie jestem nim
potwór
przytulam ile mogę
mój uśmiech umiera
zerkasz obok
serce tobie oddać
marzenie jedno
być zawsze
kochać
kwiecie róży
pozwól mi na miłość
to takie trudne
słowa i tylko słowa
niebo tak blisko
tak daleko
mój Aniele.
"oddech serca"
objąć ramionami
nie mówić kocham
oddać
dać co we mnie najlepsze
boję się
cierpienie nieuniknione
strach większy od serca
dlaczego?
mierzenie jest snem
słowa
same słowa
nie wiara serca upadłego
łzy duszy
podarować nic w zamian
promyczku co ranka
w snach będący jak marzenie.
"jasność anioła"
pusta klatka serca
samotność
śmierć duszy
spoglądasz w dal
zniszczenie
ból
podnoszę głowę
widzę światełko nad sobą
anioł
taki prawdziwy, sen
dotknij
wyzwolisz niewolnika
spójrz
oczy wypełnione smutkiem
nie uciekaj
moje życie
same pragnienia
żadnego szczęścia
odeszłaś aniele
nadzieja umarła
nie ma wiary w ciele
pusta zabija miłość
łagodnie zamykam oczy
wszystko co jest, było
marzeniem wypełnione
czy śmierć nadejdzie
szybko
te łzy pustki
odejść w tył
uciekać
gdzieś gdzie jeszcze nie ma nic.
"Eliza"
zobaczyłem cie na niebie....
jak lśnisz
wyciągnąłem rękę po ciebie
taki skarb nie zdobędę
zapłakałem
dlaczego samotność tak blisko
jedna sekunda aby spojrzeć
nagroda największa
nie uciekaj
proszę
anioły nie istnieją
musisz być snem
to dlaczego tęsknię
myśli biegają kolo ciebie
zadają ból
tylko jedno marzenie
serce bijące szybciej
aby cie objąć
aniele.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz