Małe opowiadanie... zainspirowane przez jedną osobę która mnie do niego namówiła......:)
"namiętność"
Gwiazdy świeciły na czarnym niebie i ten jasny księżyc oświetlający cały pokój wszystko lśniło...wiem że patrzysz na mnie na moje rucha na to jak wyglądam co robię jak patrzę jak oddycham...czuję twój wzrok na moim ciele...tak ciepły tak proszący...podchodzę do ciebie chwytam za rękę ten dreszcz ...nie pewności obawy i oddania. stoję na przeciw ciebie patrze w oczy tak łagodnie tak spokojnie. przytulam cię tak powoli i przyjemnie. wtulasz się we mnie tak jak byś chciała wniknąć we mnie po prostu poczuć się tak jak byś zamieszkała we mnie. podnosisz głowę patrzysz mi w oczy swoimi błyszczącymi pełnej miłości oczyma tymi wspaniałymi oczyma....przechylam się ku tobie chcąc cie pocałować ty drżysz na ciele wiesz że jak to nastąpi nie będzie odwrotu że już poczucie bliskości i wszystko co w tobie jest uwolni się...ze poddasz się całkowicie uczuciu i namiętności....ze oddasz wszystko co masz w sobie aby to była najpiękniejszą chwila w życiu...usta się dotykają muskają mrużysz oczy...nie wierzysz że to się dzieje....pragniesz i chcesz ale za szybko myśli przelatują....nasze języki się spotykają czujesz jak ślina się miesza....nie ma odwrotu nie chcesz aby się to skończyło chcesz aby ta chwila trwała...i się nigdy nie skończyła....czujesz się wyzwolona wolna i najwspanialej na świecie .powoli rozpinam guzik na bluzce i następny i następny i tak wszystkie....i zdejmuje bluzkę...i sprawiam że ukazują się twoje piersi...i całuje je delikatnie bez pośpiechu smakuje je całe i wiem że tego chcesz delikatnie krążę koło sutków muskając je całując doprowadzając aby stwardniały aby rozpaliły twoje serce....i czuje jak ściskasz moją głowę jak trzymasz moje włosy...i całuje twój brzuch...łagodnie masując twoje plecy, kreśląc na nich napisy....wkładam język w pępek i delikatnie go dotykam i przechodzę do twoich nóg...tak delikatnie przesuwam rękę po łydkach w czarnym nylonie...te rajstopy i twój zapach...ściągam obcasy łagodnie całując twoje stopu od paców aż po miejsce kolana odpinam spódnice która ląduje na ziemi odsłaniając biel majtek lekko już zabarwionych rozkoszą...odciągam rajstopy do końca aby zdjąć aby ukazać wspaniałe nogi cudowne nogi ...i dotykam nosem miejsca gdzie mieści się twoje łono....masuje je lekko...pocieram je i całuje przez jedwabny materiał zdejmuje je powoli ukazując obiekt pożądania trzymasz mnie za włosy i dotykam językiem łona tak ciepłego tak wspaniałego i delikatnego...wnikam językiem głębiej i zaczynam masować powoli stanowczo łechtaczkę ...całuje otworek....który wola prosi o pieszczotę...czuje twoje podniecenie i dreszcze...i słyszę słowa: nie przestawaj, jeszcze, proszę .lekko przyspieszam rytm i chwytasz mnie mocniej na włosy prężysz mruczysz rozkosz staje się nie do wytrzymania ..i twoje ciało przeszywają dreszcze, wstrząsy...wyginasz się, prężysz....oddajesz się namiętności i fali rozkoszy tak mocnej tak głębokiej tak wspaniałej...po prostu nie spotykanej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz