niedziela, 16 marca 2008

dla Ani


wiersze napisane dla jednej osoby - kochanej Ani
(uczucie już dano nie aktualne i nie prawdziwe)

wiersz "dla W." napisany dla Wiktorii córki Ani
wiersz "dla Ang" napisany dla Angeliki córki Ani


"umarła świeczka"


zgasła kolejna świeczka w sercu
zapalając czerń
pozwalając aby umarłem
czy widząc ciemność widzę miłość
czy cierpiąc kocham
zostać pokochanym
zostać zrozumianym
zostać sobą
miłość to piękno serca
miłość to szczęście duszy
wystarczy iskra smutku
aby widzieć zło
aby odejść
dla czyjegoś szczęścia
miłości i spokoju kogoś wielkiego
ukochanego
po prostu umrzeć.

 


"s"



świat zamyka się przed moimi oczami
serce wyrywa do Ciebie
kocha
ciągle kocha
widzę tylko rozpad
czuję tylko ból
doprowadzam do tego sam
niszcząc wszystko co piękne
nie umiejąc zrozumieć siebie
wiedząc prawdy
nie jest mi pisane szczęście
nie jest mi pisana miłość
nie jest mi pisane być
po prostu kochać
być kochanym
po prostu zabić się
być martwym.

"blada łza"

opada bezgłośnie
wbija się w serce
pragnienia
zabija szczęście
zatraca się w duszy
przebija miłość
zatracenie
niszczy i buduje
zabijając
oddając się śmierci
nie widząc światła słońca
piekło
tam gdzie jest niebo
życie.

"chwała miłości"

bezwzględna chwała miłości
zatracająca się w sercu
stając na przeciw nicości
błogiej czerni
nie pozwalająca umrzeć
z samotności przy boku
czuć ciepło wielkie
nie mogąc się ogrzać
samotności nieodwzajemniona
zdechnij !
dlaczego łzy nie palą
spadając w otchłań ziemi
pochłaniane czasem
ci znajomi wspaniali
co to widzą siebie samych
nie widząc innych siebie
po co istniejecie ?
uważających się za najważniejszych
od siebie
innych
w tym świecie nicości
gdzie liczy się tylko ja
nie ma miejsca na miłości
tylko śmierć.
tylko własne ja.

"wypaczeni"

zapatrując się na świat
oglądamy własne ja
wzorujemy się na błędnych ludziach
wypaczeniach
aby cierpienie odeszło
tak bardzo kochane
wierne
zerkając na nowe serce
nie chcemy burzowych chmur
niszcząc najpiękniejsze
bo nie umiemy widzieć
umiemy gapić się
stojąc na przeciw siebie
nie umiemy kochać
nie umiemy zatracać się
bo umrzemy
a tamte serce zwiędnie
bez deszczu odwzajemnienia
bo liczymy się tylko my
własne ja.

"inny świat"

zabierz mnie z tego świata
powiedz że już mogę uciec
zatracając to co było
widząc co będzie
biec do ramion twych
serca
pięknej miłości
wierząc w siebie
patrząc na Ciebie
z tak daleka
oddając swoje serce
duszę
aby kochać.

"Ania"

zapatrzony w górę lodową
płynę na zderzenie
na unicestwienie
wyciągam ręce
ciepło?
gorące ciepło
dlaczego odpowiadam pytaniem
strachem
przytulam gorącą górę lodową
chcę rozpuścić
warto
i nigdy nie puścić
miłości nie powinno się oddawać
nigdy
co nam zostaje zamiast samotności?
wspomnienia
pamięć
po prostu kochanie
ukochanej
na zawsze.


"na nie"





wszystkie głosy mówiły nie
wszystkie głosy mówiły źle
wszyscy tylko mówili
patrząc nic nie widząc
jednak pokochałem
piękne serce
cudowną dusze
twoje śliczne ciało
twoje ukochane cząstki
tak wspaniałe
zatracając się
kochając
nie przestać
wierzyć w życie
takie piękne
szczęśliwe
u boku twym.

 




"ukochana"

chcę umrzeć na twoich ramionach
nic już nie czuć
zatracając się w bólu
po prostu kochać
oddać siebie
widząc uśmiech serca
łzy które znajdą drogę
wytrzeć w ramię
zakrywając problemy
przycisnąć bliżej ciało
poczuć bicie serca
które kocha,wierzy
powiedzieć wszystko
nie chcąc uronić słowa
literki
wyzwolić się z jarzma
niech problemy odejdą
ukarzę się błękit nieba
przyświeci słońce nad głowami
zapowiadając szczęście.




"ty i tylko ty"

tęsknota rozrywa serce me
nie widząc jak patrzysz
jak wypuszczasz oddech
wzrok wlepiony w nicość
niebieskimi promykami oczu
ukazując radość miłości
czerwone usta szczęścia
skrywające słodycz promyka
czerń włosów zatracenia
pachnące świeżością wieczoru
lśniące promykami księżyca
dotyk rąk ukojenia
oplatający ciało ciepłem
ukochaniem
tak utęsknione myśli
tylko o Tobie
wirujące wokół Ciebie
chcąc uchwycić cząstkę ciebie
wizja samotności boli
wiedząc jak można mocno kochać.





"dla W."


ukochana cząstko innego ciała
będąca w moim sercu
zamieszkała od dawna
dlaczego patrzeć mi nie dane
jak bardzo cierpienie chwytam
kiedy nie słyszę
kiedy nie poczuję objęcia
kocham cię
słoneczko poranka
radosny uśmiechu
jak własne ciało
pokochałem
poszedłem za szczęściem
wierząc w przyszłość
której nie znam
zostało tylko pragnienie
zostania przy tobie
i nie odejścia
dla was
dla miłości.





"dla Ang."

każdy kolejny dzień stracony
pamiątki wspomnień nie pomagają
chcąc wyrwać się z głowy
łzy tęsknoty wyrywają z zamyślenia
ukochana
dlaczego brak tak boli
wyrywa serce z wnętrza
katuje dusze
chcieć przytulić
chcieć oddać ciepła
nie mogąc
zatracać się w nicości
wspomnienia
ostatnie co zostało
kat czasu
zadający cięgi
aby pamiętać
każdą myśl o Tobie
po prostu oddać siebie
dla was
dla miłości.





"dla An."

ukochany promyku słońca
blasku jasnego księżyca
zatańczmy na łące róż
zamykając oczy
widząc to co ukochane
najwspanialsze
zatracimy się w sobie
serca połączą się dając jedno
dusze ulecą do nieba
rozgłaszając nasze szczęście
ciała utworzą jednolitą masę
i otworzymy oczy
zobaczymy radość swą
kochając
będąc kochanym
tą jedyną
całym skarbem świata
tą wybraną
na zawsze
z miłości.

"róża"

budząc się każdego ranka
patrze na czerwoną różę
podmuch wiatru rusza płatkami jej
słońce przyświeca ciepłem
żyje
biały dzban dostarcza wodę
każdego dnia widzę róże
zawsze piękną
zawsze czerwona
rozmawiam z nią
przesuwam do światła
każdego dnia patrzę na róże
i nastał kolejny dzień
dzisiaj umarła
uschła
piękną, ukochana róża
zapłakałem nad różą czerwoną
tyle dając ona odeszła
i spojrzałem do dzbana pustego
myśli połączyły się w jedno
po co było słońce i wiatr
kiedy najważniejszego było brak
miłości.


"ku śmierci"

łzy zalewają szarą duszę
rzeka pragnień
śmierci zadaj kolejny cios
zabij
żadnego cierpienia
niech stanie się szczęście
otulone płaszczem radości
gdzie mnie będzie brak
nikt już nie zapłacze
nikt nie będzie cierpieć
umrzeć to tak łatwo zrobić
żyć trudniej
kochać skomplikowanie
śmierci niechciana
stanie się to co ma się stać
na zawsze na wieki
za życia
za śmierci
dla miłości.

"ku miłości"

obracam głowę za siebie
niczego nie widać
samotność zabija serce
cisza niszczy ciało
brak Ciebie wykańcza duszę
pragnienie czułości katuje umysł
nie przytulić
nie ucałować
nie oddać cząstki siebie
moje małe Anioły
łzy spływają uronione
tylko myśli już zostały
kochać mocno
nie okazać niczego
nic nie zrobić
zatracać się
wspomnienia wspomnień
o miłości
o przeszłości
dla Aniołów
dla Ciebie.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz