"sznureczek"
moje czarne łzy ranią
rozpłatają na pół
wykrwawienie z bólu
wybawienie w męczarniach
więcej łez
więcej zła
mniej szczęścia
ogarnąć umysłem czerń
czy to możliwe aby kochać
nie zadawać bólu
zawiesić sznur
szarpnąć i poczuć coś
nadzieja na jutro
którego już nie ma.
"mamusia"
przytulić do piersi
ukochać najmocniej
podać rękę gdy upadam
przylepić plaster na ranę
ucałować
przytrzymać robiąc pierwszy krok
dać klapsa w złości
oddać siebie na zawsze
zdobyć serce moje
doradzić i zaradzić w życiu
wysłuchać
mamo
dlaczego mnie zmieniłaś
stałem się potworem
zostawiłaś co było nie potrzebne
jak lalka
przepraszam że mnie urodziłaś.
"cudowne odczucie"
pragnąc najmocniej na świecie
szukając po omacku
nie znajdując serca
zrozumienie zakłamania
podbiec i uderzyć odchodząc
łzy już straciły na ważności
zabij się dla mnie
poczuj ból mojego wnętrza
zapragnij śmierci
jak ja pragnę ciebie
nie wierząc w cuda
nie ufając słowom
odtrącając gesty
zostaję samemu sobie
nie mam sił na nowe
straciłem wszystko kończąc stare
pustka serca niszczy
wołając o śmierć.
"tylko jedno słowo"
szelest liści na wietrze
słonce zachodzące za górą
rozbłysk promyka w twoim oku
blask serca które kocha
zatacza krąg nad głową
listek szczęścia lądując na dłoniach
naszej opoce zjednoczenia
zrozumienie siebie
widząc skrawek duszy
poznać co to miłość prawdziwą
brak zakłamania
każde z nas takie a nie inne
kochając wzajemnie duszę drugiego
bez wyrzeczeń charakteru
kosztem serca ukochanego
kosztem miłości
mając wszystko chcąc
dając jak najwięcej
otrzymując tylko jedno
uśmiech serca.
moje czarne łzy ranią
rozpłatają na pół
wykrwawienie z bólu
wybawienie w męczarniach
więcej łez
więcej zła
mniej szczęścia
ogarnąć umysłem czerń
czy to możliwe aby kochać
nie zadawać bólu
zawiesić sznur
szarpnąć i poczuć coś
nadzieja na jutro
którego już nie ma.
"mamusia"
przytulić do piersi
ukochać najmocniej
podać rękę gdy upadam
przylepić plaster na ranę
ucałować
przytrzymać robiąc pierwszy krok
dać klapsa w złości
oddać siebie na zawsze
zdobyć serce moje
doradzić i zaradzić w życiu
wysłuchać
mamo
dlaczego mnie zmieniłaś
stałem się potworem
zostawiłaś co było nie potrzebne
jak lalka
przepraszam że mnie urodziłaś.
"cudowne odczucie"
pragnąc najmocniej na świecie
szukając po omacku
nie znajdując serca
zrozumienie zakłamania
podbiec i uderzyć odchodząc
łzy już straciły na ważności
zabij się dla mnie
poczuj ból mojego wnętrza
zapragnij śmierci
jak ja pragnę ciebie
nie wierząc w cuda
nie ufając słowom
odtrącając gesty
zostaję samemu sobie
nie mam sił na nowe
straciłem wszystko kończąc stare
pustka serca niszczy
wołając o śmierć.
"tylko jedno słowo"
szelest liści na wietrze
słonce zachodzące za górą
rozbłysk promyka w twoim oku
blask serca które kocha
zatacza krąg nad głową
listek szczęścia lądując na dłoniach
naszej opoce zjednoczenia
zrozumienie siebie
widząc skrawek duszy
poznać co to miłość prawdziwą
brak zakłamania
każde z nas takie a nie inne
kochając wzajemnie duszę drugiego
bez wyrzeczeń charakteru
kosztem serca ukochanego
kosztem miłości
mając wszystko chcąc
dając jak najwięcej
otrzymując tylko jedno
uśmiech serca.
Poprostu piekne slowa wierszem pisane...jestem pod wrazeniem.Super!!
OdpowiedzUsuńMnie najbardziej spodobał się wiersz "Mamusia", w którym zdrobnienie jeszcze bardziej uwypukla ból i pretensję do osoby, która miała być oparciem, a stała się kimś kto pozostawia po sobie cierpienie i zadrę w sercu.Piękna poezja, która daje do myślenia, przede wszystkim sprawia, że zastanawiamy się nad człowieczeństwem.Czym ono jest i czy wszyscy są godni być ludzką jednostką. Jednocześnie odsłania ogromne osamotnienie i ból, który tytułowa jednostka sprawiła swemu dziecku. Kiedyś przeczytałam słowa, niestety w tej chwili nie pamiętam autorstwa,"Żyj tak, aby po Twoim odejściu nikt nie płakał, nie miał żalu". Ja się staram tak zyć...
OdpowiedzUsuńPidoba mi się
OdpowiedzUsuń:)
Podoba*
OdpowiedzUsuń