niedziela, 25 stycznia 2009

obyczojowość

"kiedyś"
zapomnieć i powiedzieć dość
spowite drzewo zapomnienia
liście samotności
czekam na jeden znak
spowity czernią umysłu
tak brak miłości
czekać i wierzyć bezgranicznie
nigdy nie spełnione marzenie
bicie serca ukochanej poczuć
tak mocno
samotnie
ulotnie tylko w umyślę
gdzie tam w tłumie
aby pragnąć spojrzeć
i być, na zawsze.

napisane z natchnieniem pewnej dziewczyny - ciekawe czy się domyśli czy to o nią chodzi...

"czekam"
powiedz mi czy miłości mam za wiele
zawołaj anioła, zapytaj
dotykiem sprawiam że mdlejesz
zapachem spowijam twój umysł
płaczę serce z tęsknoty
kochać to tak trudno powiedzieć
jedna sekunda jak wieczność
błagam
nie ucieknij
zawsze to samo
kilka dni i powrót do marzeń
rzeczywistości samotnej
czekać na dotyk twój
słowa nie wypowiedziane
gdzie jesteś ukochana
może cię już nie ma
czekam.

"rozkosznie"

blask księżyca opadający na nas
dłonie splecione
umysły złączone myślami
usta połączone w jedność
języki tańczące miedzy nami dwojgiem
brak tchu
serce bijące szalone, zwolnij
kocham
przeplatam twoje ciało z moimi dłońmi
opada zakryte ciało
materiał zbędności
twoje ubóstwienie czerwienieje
twarde namiętności dotyku
spowalniam tępo poznawania
otworek zatoczony językiem
moje usta woli zbliżające się do rozkoszy
całują namiętnie czułość ciepła
namiętnie daje siebie
wzgórka podrażnione
słyszę jak twój oddech wzmacnia się
przyspiesza bezgranicznie
twoje palce na mojej duszy
ściskasz w akcie uniesienia
krzyk namiętny rozrywa ciało
końcowy dreszczyk dotyku
przytulam się pocałunkiem
obejmujesz ukochanego swojego
i nigdy nie puścisz na zawsze
kiedy moja dusza nie moja
dająca ci wspaniałość po śmierć.

"m jak ...."
kiedy spoglądam na ciebie taka wspaniałą
nie zapomniane marzenia
otwarte rany
miłość
pragnienia
nie spełnienie
wspaniała jedna taka
powiedz czy warto było, trwać
masz to co chcesz
patrzysz na mnie z pogardą
zabijasz ciepło we mnie
nigdy cię nie zapomnę
tak bardzo boli serce
krzyczę w niebo zapłakane
nie odchodź
błagam
ale nie mogę zabronić uczuć
szczęśliwa jesteś, zawsze bądź
dla mnie.

"zawsze pamiętać"
łzy upadające na czas przeminą
zakłamanie którego nie było
prawda która bolała
szczerość nie zaakceptowana
przyjaciółko, odeszłaś
zadajesz ból, a ja nadal cię chcę
ranisz dotkliwie a ja trwam
dlaczego się uśmiecham
pragnę twojej bliskości
marzeniem jest rozmowa
widzieć w tobie ciepło
poczuć bliskość że jesteś
nie dane nigdy
łzy jeszcze nie wyschły
w pamięci ty i twoje oblicze
tak bardzo mi ciebie brak
tęsknota większa niż ból
zło chciałem wynagrodzić
nie pozwoliłaś mi żyć
umrzeć dla ciebie i nie żyć
aby zobaczyć twój uśmiech
kiedy powiesz tak mężczyźnie
biała suknia zabłyszczy na zdjęciu wspólnym
pocałujesz go i uśmiechniesz się
tego dane mi nie zobaczyć
zawsze w moim sercu będziesz
dla pamięci.

"zawsze w sercu"
powiedz tak bardzo bolało kiedy płakałem
tak bardzo trudno było mnie zrozumieć
spleciony myślami
strach że odejdziesz
zostawisz
pozwoliłaś mi cierpieć
jesteś wspaniała, pamiętaj
ukochać tak trudno
zabrać do serca i być
nie pozwoliłaś
dawałaś nic
oddałem ci siebie
nie zostawiłem cię, aby być
byłaś jaka byłaś, ale byłaś
zapytasz czy było warto
tak
dla ciebie było
choć przez chwilę zobaczyć uśmiech twój
nagroda jedna taka
ale tego nie ma...
zostały łzy, rozpacz
tak musiało być
dla cierpienia oddanego tobie
od mnie na zawsze.

wiersze napisane dla kobiety w której miałem wspaniała przyjaciółkę - M.....

tak czasami bywa że popełniamy błąd do nie wybaczenia......

1 komentarz: