"zasnąć w niepamięci"
Nie pozwalasz mi się obudzić
Dlaczego mnie budzisz?
Masz jakiś cel w tym co robisz?
Zostaw mnie, chcę spać
Zostaw mnie
Obróć się i śpij
Przytulić się chcesz
Pytasz mnie, czy ja chcę?
Czy chcę czuć to co ty?
Dlaczego mnie ruszasz?
Masz jakiś cel w tym co czynisz?
Obróć się, chcę spać
Obróć się
Już nie reaguje na twój dotyk
Nie wiem kim jestem
Wolę spać sam.
"Cichy krzyk"
Nie wierzę już w prawdę,
nie wierzę w uczucia,
nie wierzę w miłość,
nie wierzę w człowieka,
nie wierzę w nic.
Bo tylko nicość w około,
zobaczyć kłamstwo,
wszystko spalone.
Po co w coś wierzyć,
starać się, nie bać, ufać?
Dla kogo, dla mniejszego zła?
Wszystko takie same,
podobne do siebie
a mimo wszystko powinno być inne.
Nicość pozostaje,
i samotność.
"Kochać, czy myśleć"
Dwa światy, dwie siły w człowieku drzemią
Jeden to umysł, myślący, strachliwy, władczy
Ten drugi to serce, idące na zatracenia, odważne, potulne
Oba ścierają się i chcą władać człowiekiem
Umysł straszy, karci, próbuje nastawiać na logikę
Serce namawia, mobilizuje, stawia na uczucia
Oba chcą dojść do głosu, oba walczą przeciwko sobie
Jeden i drugi świat, próbuje zawładnąć
I tak toczy się walka w nas
Nie zawsze wygrywa to, co dobre
Nie zawsze przegrywa to co złe
Kiedy spotykamy innego człowieka na drodze swej
Musimy wybrać, którym światem rozumieć go chcemy
Sercem, czy umysłem może będziemy na niego patrzeć
Analizować, obojętnie kalkulować
Wyczuwać, słuchać i postanawiać
I to od wygranej tych dwóch zależy
Czy kogoś pokochamy, kiedy samotni i kochani chcemy być
Czy zostawimy i pójdziemy dalej, obojętnie patrząc za siebie
Ale co zrobić, gdy serce zwycięży i zacznie być kochane
Umysł nie poprzestaje, aby zniszczyć serca triumf
Podsyła złe myśli, nerwy prowadza, mąci i zastanowienie rozpyla
A serce woła i krzyczy, aby nie słuchać umysłu, bo miłością przepełnione
A kiedy do głosu umysł dojdzie wreszcie, tylko zgliszcza zostają
Proch i kawałki piękna, które kiedyś było walają się, to tu to tam
Serce leczy rany, gdzie w nas głęboko
A umysł śmieje się i utwierdza człowieka w swoim przekonaniu
Jednak serca podejmuje walkę, kiedy ponownie pojawia się ktoś
I tak cały czas, co osoba, kiedy my samotni
Jedna rada, aby nie popaść w obłęd
Słuchać jednego, uciszając to drugie
Aby nam nie niszczyło, co zbudować sami chcemy
Bo umysł i serce pomagać mają, a nie niszczyć im dane
Dlatego kiedy jesteście pewni, że stoi przed wami ta osoba
Ta jedyna, ta wybrana
Z rozwagą słuchajcie umysłu, który zraniony ranić będzie
Zaś serce będzie prosić, aby przytulić je innym sercem.
"Poczekam"
Twoje włosy rozwiane
Promyki słońca błyszczące na nich
Nie mów nic
Niech ta chwila trwa
Wieczność
W objęciach, razem
Nie puszczę cię
Jesteś moją radością
Jesteś
To sen, to iluzja
Jesteś cudowna
Aniołem
Tylko ja ta bestia
Czas mija nas
Nie potrafi dogonić
Poczekam
Bo nie chcę śnić
Chce być
Abyś czuła mój dotyk
Jak ramiona otulają
I szeptać ci do ucha
Moja księżniczka
Najcenniejszy skarb
Po prostu ty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz