"pamiętać miłość"
Podchodzisz do mnie raną porą
Proszę nie odchodź, miłości
tak bardzo będę tęsknić.
Spotkałem cię aby pokochać
teraz zostawiasz mnie.
Zrobiłem wiele złego
wiem.
Nie zadawaj mi bólu
proszę.
Nie mam czym płakać
noce takie długie.
Samotność ogarnia mnie
przepraszam.
Nie chce już żyć
świat mnie pożera.
Jedna świeca, jeden talerz
szept moich myśli.
Pamiętam cię jak wczoraj
każdego dnia.
Nie zapomnę
nigdy.
Prawdziwej miłości nie zabijesz
nawet kiedy człowiek umrze.
Żyje się dla kogoś
nie dla siebie.
Pamiętaj
kocha się tylko raz
na zawsze.
"o tych co nikt nie pamięta"
Płatki róż pod stopami
Uschnięte łodygi
Uschnięte marzenia
Życie, cykliczność
Zaczynać coś się musi
Coś kończyć i umierać
Jedno za drugim kroczy
Kolce już nie ranią głęboko
Rany nie bolą, nie krwawią łzami kwiatów
Słońce nie ogrzewa
nie chroni życia, karci swoimi promieniami
Jedni odeszli aby niszczyć siebie
Drudzy przyszli aby nas zniszczyć
Dusza nieśmiertelna, ciągle gnębiona smutkiem
Pretensje spychane pod dywan, zabijają
Indywidualność, śmierć życiu
Tylko marzenia zostają, czy nasze?
Zadawane pytania, zadawany ból
Dałem już siebie, ile można dawać?
Pokazałem jaki jestem, jakie moje serce
Nikt się nie zgłosił do rzecz zgubioną
Jedno pragnienie, jedno marzenie
Odgadnąć siebie i być, nie istnieć
Dlaczego nie potrzebny się stałem
Ktoś kochał za mocno, ktoś płakał za głośno
Ból bólowi nie podległy
Niszczy
Dlaczego nie mogę żyć?
Zakazy, zabraniają być sercem
Być sobą
Jestem jaki jestem, zgubiona akceptacja
Po co człowiecze żyjesz, dla siebie?
Ja tylko chciałem być duszą i sercem
Dlaczego mi zabraniasz śmierci
Nie chce karteczek, które dają władze
Daj mi to czego wiele ludzi nie ma
Nie posiada
Siebie
Dlaczego nie potrafisz być?
Boś martwą duszę masz, dla siebie.
"tylko jedno serce mam"
Jedno serce mam
Jedną duszę posiadam
Jedni chcą mnie ukrzyżować
Drudzy powiesić na belce
Inni ukamienować
Jedno serce mam
Jedną duszę posiadam
Jednym sercem można kochać
Jedną duszą chcieć
Pragnąć śmierci, bo inni chcieć tego chcą
Wierze w miłość
Idę za miłością
Przecież jestem tylko człowiekiem
Jedno życie i jedną śmierć
Czy tego chce czy nie
Trapiony problemami, bez znaczenia
Gdzie życie, gdzie my
Gdzieś, kiedyś, na zawsze
A świat i tak umrze myśląc o sobie
A ludzie z nim
Samotnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz