niedziela, 26 września 2010

wiersze spowite jesienią

"zapomnienie"

Idziemy aleją parkową, pod prąd
Palcami splecionymi, duszami złączonymi
wierni idei miłości, wierni sobie
Będąc dla siebie, w sobie
Sercami rozpalonymi szczęściem kochania
Czujemy siebie, koło siebie
Światy przeplatane, żywe
Oddające nam to co piękne, nas
Przysiadamy na ławce oblanej liśćmi
Spoglądamy na siebie, miłość
Koło nas ludzie jak by biegają
Kobieta krzyczy na dziecko
Mężczyzna uderza w twarz kobietę
Dziecko bije drugie dziecko
Ktoś podcina sobie żyły
Mężczyzna ze zwieszoną głową płacze
Kobieta z nożem w ręce wbija go w niemowlę
Dziewczyna krzyczy mając krew na rękach
Pies zjadający ciało ze smyczą w ręce
Czarna postać łapiąca kobietę i ciągnąca ją w krzaki
Chłopak przeklinający, wyzywający kobietę
Kobieta wyrzucająca czarny worek z nóżka wystającą, do śmietnika
Białe robaki na ciele w ciemnym zaułku
Policyjne syreny, pogotowie na sygnale
Miłość, czy szczerość
Pożądanie czy wierność
Wiara czy egoizm
Dobroć czy myślenie o sobie
Własny interes czy oddanie sprawie
Kochać kogoś, czy być dla samotności
Pogodzenie z losem, czy bycie samemu
Wyobcowanie, czy wyśmianie
Zasady moralne czy pieniądze
Kochać kogoś czy nienawidzić siebie
Jedno życie, wiele dróg
Jedna dusza, jedno życie
Jedno serce, jedna prawdziwa miłość
Jedno ciało bez życia
Wstajemy z ławki i idziemy dalej
Pod prąd, oskarżani, popychani, wyzywani
Co inni mają do naszego uczucia?
Jesteśmy my, dla siebie, razem
Siła w miłości
Niezniszczalna
Podążamy drogą bez powrotu
Tam rzeczy nie mają znaczenia
Tam życie toczy się innym torem
Tam umiera się młodo, choć zmarszczki na twarzy
Tęsknota tylko dobija, za ukochaną
Kochać znaczy dać siebie
Oddać serce komuś i nic dla siebie
na zawsze być w wieczności.


"liście we włosach"

Ścigani przez wiatr jesieni
Ustami dotknięci razem
Czując ciepło zapomnienia światem
Tylko ja i ty, w pocałunku ukochania
Spowijam cię ciepłem swojego serca
Patrzymy sercami w głąb siebie
Nie przeszkadza nam szarość dnia
Pospolite słowa, kocham cię powtarzane co dnia
Nie przeszkadza nam to jak wyglądamy
Jak zmarszczki malują się na naszych twarzach
Każdy kiedyś zauważy postępujący wiek
Opowiadamy sobie o dniu nudnym
Czynimy go ciekawym, wspólnym
Jesteśmy dla siebie, ze sobą
Jedno idzie na chwilę, drugie czeka, tęskni
Cieszenie się sobą każdego dnia
Odkrywanie siebie co dzień, na nowo
Spoglądamy na siebie oczami duszy
Miłość jest w nas, w sercach
nikt nam nie może jej zabrać, zabić
Tylko jeden cel, umrzeć razem
Powiedzieć, że godnie przeżyłem ten dzień
Mieć co opowiadać wnukom
Nie wstydzić się siebie i swojego życia
Być godnym wspomnień innych
Kiedy już wszystko zniknie
Kiedy nastanie ciemność
Będę żył w sercach innych
Będę w sercu tej jedynej najważniejszej
Ukochanej, każdego dnia
kiedy już mnie nie będzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz