choć może to dziwić.... ale kocham Małgosię całym sercem. Może to dziwne, ale nie zmienię tego bo nie chce :)
"Małgosi"
zataczając krąg nad ziemią
wzrokiem przeczesując domy
widzę rude włosy
powiem czułości
wspaniałość
przysiadam na krześle
obserwuję
piękność
krągłość
podchodzę
palce przenikają jej ciało
dlaczego jestem ubrany w aureole
patrze w oczy głęboko
nie widzisz mnie
kocham cię
nie mogę cię kochać
tak wiele oddać za to aby być
bo nic pięknego nie ma
życie przy tobie wyśnić
bo jesteś.
"odejście"
ból przepełnia moje serce
wiem co zrobiłem
sznur czeka na mnie
robię krok w przód
dywan muska mnie
serce wyrywa się
wstępuje na stołek zapomnienia
oddałem ci siebie
przepraszam
chwytam niezdarnie sznur
zakładam na szyję
zimno przenika ciało
lekko oddaje to co wziąłem
zaciskam
skok
szelest kości
dygotanie oddania duszy
nikt nie kocha
po co żyć
dla nadziei, bezsensu.
wspaniale piszesz..;)
OdpowiedzUsuń