niedziela, 16 września 2007

3

Kolejna porcja wierszy...jest tu parę wierszy, które są z poprzedniego tygodnia i te zostały zaznaczone gwiazdką " * " :)

Wiersze "Kremowa sukienka", "smoła" i "Anturia" dedykowane
Ani ze Smolic [ wszystko się ułoży:) ]


"Kremowa suknia"



dotykaj mnie palcami
twój dotyk rozgrzewa mnie
twój wzrok zniewala
zapal we mnie dusze
zacznij ranić serce me
lubić i patrzeć
pocałunki sprawiają wielką radość
zatańczmy o północy walca
niech gwiazdy pochłoną zło
nie patrz tak na mnie
znajomość czy przyjaźń
zadecyduj i wskaż drogę
pokaż gdzie leży sens
pamięć istoty zostaje
czas pokaże co będzie.

"smoła"

Ból ogarnia duszę twą
Niech zabija miłość
Poczuj jaki jest piękny
Łzy i płacz nie pomogą
Zrozum los swój
Czerń w środku biel
Nic nie jest proste samemu
Nie można zakazać cierpieć
Na szali życia twe
Piękne i normalne
Katastrofa i zniszczenie
Zacznij wreszcie żyć
Drugiej szansy nie będzie
Poczujesz miłość nową
Zapragniesz szczęścia i czułości
Wyrok przecież nie zapadł
Jeden etap już zakończony
Zrób krok i poczuj nadzieję
Ona nigdy nie umiera.

"Anturia"

poczuj nadzieję w sercu
znajdź drogę i spójrz
wszystko takie piękne
zakochaj się ponownie
niech łzy popłyną nagle
serce raduje się z duszą
przytul się i uśmiechnij
zakazane jest cierpieć
niech twoje czyny mówię za ciebie
jego słowa dadzą spokój
ból odejdzie z każdym pocałunkiem
dzieci i rodzina dadzą szczęście
wiara i nadzieja ukojenie
poczuj radość życia
wydaj owoc błogości
wszystko co złe odejdzie
zostanie tylko to co dobre
i ty w samym środku.

"szarość"

strzelam sobie w głowę
krew spływa po ścianie
biel zakrywa oczy patrzącym
ból i gniew zabite
ściana pęka na pół
serce, które przestaje bić
zabierzcie mnie do piekła
aniołowie w czerni
niech sie wreszcie to skończy
poukładany na nowo
dlatego nie myślę nic
kłamstwo i obojętność
życie, które nie jest warte sekundy
czekaj nadal na samotność
ja ją zabiłem w sobie
poniosłem za to wysoką ceną.

"obojętność"

drzewo i martwe kwiaty
owoce przegniłe przez czas
ułamana gałąź przeszłości
wisielec dyndający swobodnie
wrona patrząca na mysz
płacz dziecka w oddali
śmiech mordercy nad ofiarą
łzy, które leczą duszę
piekło nie zna granic
umierać nie pamiętając
wystarczy tak nie wiele
dobrym może być każdy
nie wszyscy tylko chcą
łoże śmierci pokarze drogę
nikt nie jest wart życia
odrzucając pamięć i ból
nie bądźmy ludźmi
łagodna mgiełka pamięci
wydarta zgniłej rzeczywistości
znaczy więcej niż czyny.

"Szmaciana lalka"

Kłamstwa i fałsz
Kłamstwo zabijające kłamstwo
Uczucie, które boli
Wyrok już dawno wydany
Kto mi kazał kochać
Poczucie szmacianej lalki
Zdeptanej i zniszczonej
Prawdziwa natura wychodzi po czasie
Czas zrobi w każdym swoje
Pogrozi palcem nie dając szansy
I zostaniemy sami sobie
Bez miłości
Bez przyszłości
Bez młodości.

* "bzdet" *

pamięć o brązie oczu
pragnienie czarnych włosów
zapachu twojej duszy
pogawędki pełne namiętności
zaczarowany czas serc
przytul mnie abym kochał
wypowiedz te słowa
aby poczuł czo czujesz
droga rozdwaja się
wybrałaś inna niż ja
ta nadzieje chce do ciebie
oczy twe patrzą gdzie indziej
przepraszam że coś poczułem.

* "nie ty" *

Powiedz czy wspaniale się patrzy
Wykrwawiony i zniszczony
Kiedy ty poczujesz zniszczenie
Czas pokaże dobro i zło
Wydałaś mnie wilkom
Zdrajców się wiesza
Kłamców uśmierca
Nie mają po co żyć
Miłość cię nie uleczy
Duszy czarnej jak demon
Po co to wszystko było
Zabawka ze mnie wspaniała
Samotność dokończy co zniszczy czas
Śmierć, zniszczenie, nadzieja
Miłość, partnerstwo, ból
Nikt nie zna przyszłości
Ona następuje co sekundę.



umieram z tęsknoty za tobą
za twoim słodkim słowem
ciało twe podnieca mnie i zniewala
znieczul mnie jeszcze raz
niech poczuję ból
przecież miłość nie istnieje
czerń na pościeli nic nie mówi
czy moje ciało już umarło
rana na sercu nie krwawi
dusza wylewa krwawe łzy
ciągle sam na pustyni
śmierć nadchodzi jak miłość
zabiera, nie daje
zapalmy świeczkę na grobie
nie my krzyż na kamieniu
wybacz mi błąd młodości
czas zabije nas oboje
zapłaczemy nad naszymi grobami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz