niedziela, 16 września 2007

4 porcja wierszy

wiersze napisane w krótkim czasie i dzisiaj....(22 sierpień)
"tabliczka"

kiedy przyjdzie mój czas
zapłaczę w ramie śmierci
poukładam kartki życia
napisane krwią przez los
czarne tło opowie moją historię
złego i dobrego bytu
a oczy zamkną się na wieki
rozwieje wiatr kartki
porwie je do wieczności
płomień strawi moje wnętrze
ból już nie nastanie
ciemność i spokój ciała
malutkie pudełko bez okien
i ziemia taka zimna
srebrna tabliczka z napisem
znicz i pamięć żyjących.

"srebro"

biała sukienka na tobie
i biały welon na głowie
goście z tyłu stojący
pan młody się bojący
srebro na paluszku przywdziane
wieczyste słowa wreszcie wypowiedziane
piękna ceremonia odbyta
miłość małżonka zdobyta
tron czeka na ciebie w sali
pierwsze taniec już pokonali
zabawa się rozkręca
kolejna butelka się wykręca
zatańcz ze mną jeszcze raz
jak on nie patrzy na nas
pocałuję i odejdę w niepamięć
idź z nim się zestarzeć
pan młody na ciebie czeka
na miłość się do ciebie zarzeka
i znowu normalne życie nastało
serce twe za mąż się nie wydało
to umysł wyboru dokonał
i ciebie z innym ukoronował.

"pomocna"

Patrzysz na mnie i płaczesz
Zabij mnie wreszcie
Nie ból tu najgorszy
Nie wybaczasz tylko kochasz
Zagarnij mnie jeszcze
Czas zabić co żywe
Poczuć co ty chcesz
I tego nie będziesz mieć
Odsuń się wreszcie
niech pocałunki znikną
zachowaj je dla innych
niech ziemia się rozstąpi
serce innej mnie zapragnie
przestanę istnieć przy tobie
przytulić do ukochanej
kiedy zapomnisz o mnie
wredna samotność, odejdź.


wiersze: "jak m" i "jak w" napisane dla Wioletty z Węgrowa...:)


"jak m"

patrzę na ciebie i kocham
dajesz mi wszystko, wiem
śmiejesz się i płaczesz, widzę
dlaczego nie ma go, powiedz
szczęście że cię mam, kocham
powiedz coś mamo, proszę
jesteś samotna, zakochaj się
dajesz sobie rade, ale
ja jestem dzieckiem, pamiętaj
pójdźmy na spacer sobie, ja
zabaw się ze mną, ty
kocham cię, wiesz
tata już nas nie kocha, płacz
czy ja ci nie przypominam, nie płacz
nie pytam już , nie chcę
kiedy powiem tato, mamo
będziemy rodziną, tato.




Podejdź i rozmawiaj
Zabiorę myśli o stracie twej
Przytul się
Chcę poznać twoje zagadki
Usiądź przy stole
Zakochaj, zakochasz się
Twój talerz pusty
Zjedz coś
Zobaczysz
Zobacz życie teraz swe
Czy na ganku ktoś czeka
Czy samotności nie zabija
Nie patrz na mnie
Znajdź to
Nic nie ma bez miłości
Bycie to nie jest szczęście
Nie oszukasz serca i umysłu
Miłość cię kiedyś pochłonie
Nie będzie odwrotu
Zatrać się w samej siebie
Poszukaj i znajdziesz
Zaczniesz czuć czego brakuje
Nie pokazuj mi tego
Daj zrozumieć siebie
A pojawi się ten.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz