"koniec"
złamany jak patyk
kwiat kwitnący na pustyni
po co żyć z bólu
śmierć przecież czeka
słowa ranią upadłe serce
czyny nie umieją go podnieść
dlaczego, z czego ten ból
marzenia nie dają ukojenia
wybaczyć nie można tak łatwo
łzy upokarzają jak zazdrość
zderzenie życia zabija
nic nie ma sensu znaczenia
tylko śmierć ukoi duszę
serce odda tchnienie do nieba
zakończy się to co miało
nic nie zatrzyma losu
on nam jest pisany
spojrzę na życie swe
ono nie było nic warte.
"małe m"
pamiętasz
słońce nad nami świeciło
mrugało uśmiechnięte oczkami
góry płakały swoimi łzami
tyle wiary się potraciło
widziałaś
płakałem dla ciebie w nocy
czułem to co chciałaś czuć
zmienić wszystko i wszystkich
wady dały o sobie znać
zabiły co kochałem w sobie
mnie a ja ciebie
pociesz mnie ukochana
wybacz zło
daj siłę na dobro
widząc że jesteś zapłakana
przebacz mi
wybaczenie
to trudniejsze od śmierci
pamięć bólu i zniszczenia
niech wybaczą mi moje dzieci
ale ja nie chcę uwielbienia.
"dobro"
Słońce ukochane
księżycu najwspanialszy
zaświećcie nad ziemią razem
niech wszyscy będą dobrzy
miłość za króluje u każdego
odwaga popłynie w żyłach
złe rzeczy odejdą w nie pamięć
wieczne świętowanie się zacznie
wino i śpiew nie mają końca
od najmłodszych potomków
do najstarszych rodem
kobiety i mężczyźni, wszyscy
cieszą się, kochani
i nikt nie płacze i nie narzeka
niech nastanie koniec świata
wszystkich do nieba zaprosić
aby mogli się ugościć
i miłość nie ustała
że nie została im zabrana.
"dla kogoś"
czarny cień otacza cię
niszczy i zabija każdego dnia
łzy łagodzą ból i strach
nie odbudują duszy twej
nigdy nie powstaniesz z ziemi
szum wiatru przepowie jesień
liście opadną dla ciebie
obsypią cię miłością wielką
płatki róż oplotą twoje ciało
nastanie ukochana zima
biały puch będzie twoim ubraniem
słońce ogrzeje skórę
pocałuję cię na dzień dobry
słońce zaświeci mocniej
płatki oplotą twe nogi
ubiorę cię w suknie przepiękną
a kiedy zatańczysz taniec ostatni
odwrotu nie będzie na zawsze
tylko śmierć nas by rozłączyła
na wieki.
"nic nie ma znaczenia"
ukochana zabierz mnie ze sobą
niech poczuję ukojenie w tobie
w śnie nic nie czując
nie widząc czego nie chcą
niech łzy popłyną z moich oczu
nie czuć bólu tylko umrzeć
śmierć ukochana, pokochaj mnie
przecież świat nie może być zły
dobre rzeczy nie istnieją
nie wiesz jak ja ciebie pragnę
za dużo zła wyrządziłem
może ty zechcesz moje serce
takie cierpiące z bólu
czy ja do tego zostałem stworzony
zabić się
umrzeć samotnie.
"noc"
czarna pani poczekaj na mnie
rzeka przeznaczenia wyleje
pochłonie to co kocham
utracę wszystko dla ciebie
pustynia w moim sercu zadrży
rozstąpi się ukazując czeluść duszy
nie spadnie deszcz z łez
nie ukaże się słońce miłości
wybaczenie nie nastanie
pomoc nie nadejdzie na czas
czy kwiat serca umarł
zatańczmy ostatni raz
niech księżyc zabłyśnie dając znak
i stanie się to co ma się stać.
"sen", "Ania" napisane dla Ani z Zielonej Góry...:D
"sen"
popatrz mamo na mnie
ukochaj i daj wiarę w życie
nie płacz, proszę
wszystko będzie dobrze
zaczaruj mój świat
niech będzie najwspanialszy
jak ty moja ukochana mamo
kocham cię
dlaczego płaczesz, powiedz
sny to nie rzeczywistość
wszystko będzie dobrze
pocałuję cię i powiem kocham
jeśli umrę, cały świat ze mną
i niebo się rozstąpi dla ciebie
będę przy tobie zawsze
poczujesz mój oddech
zawsze będę twoim dzieckiem
moja mamo.
"Ania"
w głębi serca kocham i pragnę
zabierz mnie w serce swe
niech poczuję twoje ciepło
wewnętrzne dobro twe
rozpal ognisko w mej duszy
aniołowie nam zaśpiewają
uniosą do gwiazd, nieba
i staniemy przed stwórcą
powiemy tak, chcę
poprowadzę cię między chmurami
zagrają nam trąbki niebios
obwieszczą całkowite połączenie
zejdziemy na ziemię szczęśliwi
i na stałe razem ze sobą
nie zapomnę co to miłość
a twoja nie wygaśnie.
"dziecko"
patrzeć jak patrzy na świat
rozmazany i bezbarwny
przytulić i usłyszeć jego głos
opiekować się i martwić
ukochać do snu jak duże
powiedzieć co dobre i złe
aby mamie pomógł czasami
ukochał, ucałował, podzielił się problemami
zobaczyć jak znajduję dziewczynę
doradzić co i jak na ślub założyć
oddać w ręce innej, ukochanej
i czekać aż na łożu śmierci
pożegna się i opuścimy go
bo tak trzeba
bo tak nam dane.
"dla tego"
weź mnie za rękę życiu oddana
pójdźmy przez świat
chwytając go raz z lewa raz z prawa
i ukocham cię nad życie
przycisnę do piersi mówiąc zawzięcie
kocham cię bardzo i przestać nie mogę
tyś ma gwiazdka, mój skarb najdroższy
pocałuję twe usta przepiękne
oddam się tobie na zawsze na wieki
abyś wiedziała że serce me
tobie zostało oddane
zaprowadzę cię przed ołtarz biały
przysięgnę i już tak trwać będę
i nie opuszczę cię po wsze czasy
chyba że starość zawita do drzwi
otworzysz i powiesz jej
gotowi już żeśmy, czekamy na ciebie.
popatrz mamo na mnie
ukochaj i daj wiarę w życie
nie płacz, proszę
wszystko będzie dobrze
zaczaruj mój świat
niech będzie najwspanialszy
jak ty moja ukochana mamo
kocham cię
dlaczego płaczesz, powiedz
sny to nie rzeczywistość
wszystko będzie dobrze
pocałuję cię i powiem kocham
jeśli umrę, cały świat ze mną
i niebo się rozstąpi dla ciebie
będę przy tobie zawsze
poczujesz mój oddech
zawsze będę twoim dzieckiem
moja mamo.
"Ania"
w głębi serca kocham i pragnę
zabierz mnie w serce swe
niech poczuję twoje ciepło
wewnętrzne dobro twe
rozpal ognisko w mej duszy
aniołowie nam zaśpiewają
uniosą do gwiazd, nieba
i staniemy przed stwórcą
powiemy tak, chcę
poprowadzę cię między chmurami
zagrają nam trąbki niebios
obwieszczą całkowite połączenie
zejdziemy na ziemię szczęśliwi
i na stałe razem ze sobą
nie zapomnę co to miłość
a twoja nie wygaśnie.
"dziecko"
patrzeć jak patrzy na świat
rozmazany i bezbarwny
przytulić i usłyszeć jego głos
opiekować się i martwić
ukochać do snu jak duże
powiedzieć co dobre i złe
aby mamie pomógł czasami
ukochał, ucałował, podzielił się problemami
zobaczyć jak znajduję dziewczynę
doradzić co i jak na ślub założyć
oddać w ręce innej, ukochanej
i czekać aż na łożu śmierci
pożegna się i opuścimy go
bo tak trzeba
bo tak nam dane.
"dla tego"
weź mnie za rękę życiu oddana
pójdźmy przez świat
chwytając go raz z lewa raz z prawa
i ukocham cię nad życie
przycisnę do piersi mówiąc zawzięcie
kocham cię bardzo i przestać nie mogę
tyś ma gwiazdka, mój skarb najdroższy
pocałuję twe usta przepiękne
oddam się tobie na zawsze na wieki
abyś wiedziała że serce me
tobie zostało oddane
zaprowadzę cię przed ołtarz biały
przysięgnę i już tak trwać będę
i nie opuszczę cię po wsze czasy
chyba że starość zawita do drzwi
otworzysz i powiesz jej
gotowi już żeśmy, czekamy na ciebie.
"dziecko"
OdpowiedzUsuńpatrzeć jak patrzy na świat
rozmazany i bezbarwny
przytulić i usłyszeć jego głos
opiekować się i martwić
ukochać do snu jak duże
powiedzieć co dobre i złe
aby mamie pomógł czasami
ukochał, ucałował, podzielił się problemami
zobaczyć jak znajduję dziewczynę
doradzić co i jak na ślub założyć
oddać w ręce innej, ukochanej
i czekać aż na łożu śmierci
pożegna się i opuścimy go
bo tak trzeba
bo tak nam dane.
hmm... :) bo tak jest nam dane... właśnie...:)