niedziela, 16 września 2007

wiersze 2

kolejna porcja wierszy......

"pomarańczowa nitka"

pokazywać kogoś palcem
a potem niszczyć
zabierać nadzieję i życie
pokochać swoje czarne wnętrze
pozostańmy w ukryciu
dajcie odetchnąć duszy
wydajcie już wyrok
skarzcie wszystko co kocham
wybaczając samemu sobie
otwórzcie duszę i powieście ją
niech krzyczy i woła pomocy
stańcie twarzą w twarz
życie i nienawiść przeciw sobie
niech popłyną łzy
niech cienie omiotą wrogów
znienawidzonych czarnych rycerzy
spalcie to co cenne
tylko uczuć nie można zniszczyć.
pokochajcie je i znajdźcie w sobie
nie ma przegranych wojen.


"szpitalne łóżko"

Kim jesteś ze rozkazujesz mi
Kim jesteś że wydajesz rozkaz
Bym przebudził się z łoża śmierci
Bym stał się jak inni
Wielkie roboty bez przyszłości
Śmiertelnie bojące swoich uczuć
Popadające w samo zachwyt
Nie chcę pozwalać sobie
Nie chcę być zapomnianym
Czy będziesz szczęśliwa
Pokochaj smutek i ból
Kiedy nadejdzie dni śmierci
Wyda się kto miał rację
Czy zliczysz osoby wspierające cię?
Czarna postać przychodzi zawsze
Zacznij kochać swój stracony czas
On już umarł.


"Przegrana"

Widzę jak są objawiani
A ja ten opętany
Czekam aż coś mnie zje
Pokonują mnie ich słabości
Wykazuję myśli pozytywne
Zabijam samego siebie
Ich myślenie zalało mi mózg
Mam ochotę utonąć
W ich ułomnej nienawiści
Mam ochotę pokochać
Ich śmiertelne ciosy
Wypowiedzieli mi wojnę
Chcą śmierci moich uczuć
Nigdy nie zostanę robotem
Niewolnikiem na smyczy człowieka.


"uczucie"

powiedz czy byłaś szczęśliwa
powiedz czy coś czułaś
pokochałem cię i umarłem
twoje wnętrze mnie pochłoneło
zabrałaś wszystko co kocham
cząstkę mnie też zabiłaś
ciągle cię kocham i chcę być
dlaczego to zrobiłaś
wydałaś na siebie wyrok
pokazałaś mi jak kochać, pokaż jak żyć
Niech twoja dusza przemówi
Niech ukaże swoje istnienie
To tak boli, pomóż
Ja też chcę jak ty umrzeć
I niczego nie czuć.


"Otchłań"

Powiedz mi, czy miłość boli
Podawana na tacy, jak danie
Pokarz mi tego co nie cierpi
Jeśli chcesz, mi zadaj ból
Proszę zadaj go
Kocham i chcę go poczuć
Zabierz tam gdzie on jest
Miłość nie istnieje
Nadzieja umarła
Wiara upadła
Moje myśli krążą wokół ciebie
Tej jednej, tej wybranej
Zakończ to co chcę rozpocząć
Zanim powstanie mój grób, a skóra twa zmieni się
Pokochajmy rzeczy, które nienawidziliśmy
Ludzie za szybko odchodzą
W otchłani swoich pragnień.


"po co"

Wyrwij mi krwawe serce
Wyrywasz i całujesz
Pokaż jak to robisz
Wszystko jest martwe
Nie, to ja jestem
Całuj, całuj je
Pokochaj jak swoje
Patrzę na twoją twarz
Taką czerwoną
Zakryj, zakryj ją
Zabij, zabij ją
Bądź sobą, sobą wytrzyj mi oczy
Wyjdź i skocz
Posłuchaj i kochaj
Bo to potrafię
Ale nie ty
Zamknij to w sobie
Tak w sobie.


"moc"

Ostatniej nocy próbowałem dzwonić
Ale odkładałaś słuchawkę
Wiesz co czuje?
Nie wiem co ty czujesz
Chcę wiedzieć co masz w sercu
Jakiego pragnienia szukasz
Czy zostanę porzucony jak inni
Czy zostanę twym jedynym
Pragnę poczuć twoją miłość
I wyrazić swoją
Pragnę zabić się
Abyś wiedziała jak mi zależy
Ja tylko pragnę kochać
Pragnę tylko czuć.


"dz"

te wspaniałe oczy
tak obłędne usta
kształtny nos
i te oblane słońcem włosy
Piękna dusza, ładne serce
kształty większe mniejsze
ciało, które sie kocha lub nienawidzi
zmienna natura nastroju
burza hormonów i serca
każda ma to coś
i każda nie jest sobie podobna
ta jedna jedyna gdzieś tam.


"gdzieś"

a one nas wyprowadzą
na spokojne pole róż
i znajdziemy ukojenie
a zapomnienie nas pochłonie
będziemy wyczekiwać miłości
i zaleje nasze serca
rzeka nadziei porwie nasze dusze
a umysł podda się sercu
nastanie wielka radość
i otoczenie nam zaśpiewa
nic nie zakłóci naszego festynu.


"promyk"

stukot we wnętrzu mnie
skamieniały kamień w alejce
i twoja twarz na kamieniu
krople łzawej krwi na ziemi
brak uśmiechu tylko smutek
szum wiatru w mojej głowie
sztuczna korozja promyka
piękne chwasty pod nogami
Bóg nie odpowiada na pytania
dlaczego odeszłaś na zawsze.


"nie znane"

Światło, życie i śmierć
Pokazałaś mi jak pokonać słabości
Teraz pokaż jak żyć
poczuć jak zmienia się świat
Nie zostawiaj mnie w ciemności
Pozwól mi odejść
Chcę poczuć ból
Śmierć, żal i nienawiść
Twoja kopia mnie wzywa
Tak płacze za tobą
Nie umiem zrozumieć
Co mówi, krzyczy i wrzeszczy
Nie umiem, nie wiem, nie potrafię
Pokochała czarną stronę
Teraz już nie mówi
Rozmawia i kocha
Co zrobi jak utonę w ciemności
Pokocha mają dusze.


"burza"

powiedz czy to miłość
uczucie przenoszące góry
uczucie co piękne jest
serce, które przestaje bić
twoje zamknięte na amen
moje nieodgadnione na wieki
chcę przestać odczuwać
zabij mnie, proszę
nie chcę dotyku twojego
zapach ciebie martretuje mnie
miłość to ból i zniszczenie
teraz zadaj mi ból
przecież już jestem ruiną
jestem tym czym miałem być
nikim bez wartościowo ważnym.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz