poniedziałek, 14 grudnia 2009

w tobie, dla ciebie, z tobą...

... z miłością, w miłości, dla miłości :)

kocham cię Małgosiu :*

"patrząc na tęsknotę"

Zapatrzony na twoje nogi, patrzę wyżej
lśnienie twarzy poważnieje
spadające maski rzeczywistości
rozbijające się o mgłę iluzji
opuszczam oczy na twoje paznokcie
u nóg, myśląc o tobie
ciepło serca zamknięte w ciele
wypełzające przez dotyk szczęścia
okrywa cie zamyślenie, gęste
tęsknota upraszcza życie
ten ból, dlaczego spoglądam
nie potrafiąc zadać pytania, odpowiadam
kocham cię
pokazać ciepło oddechu w lato
patrzę, spoglądam i chce, ciebie
czy wieczność nas przyjmie?
ubrani we własną miłość
ukochaną, szczęśliwi sobą
wierze w to, w pragnieniu.

-----------------------

środa, 7 października 2009

ciężkie dni...

wiersze napisane dla ukochanej, aby zrozumiała ile dla mnie znaczy...

"strach miłości"

robiąc krok w twoją stronę, boję się
znikniesz, boje się
moje serce tak czekało na ciebie, znikniesz
zadaje ból, boje się
nikt nie rozumie co mówię, milczenie
postanowiłem umrzeć sam, boje się
nie można odejść, milczenie
kocham cię, boje się
czy moje łzy są dowodem na istnienie, znikniesz
moje wnętrze ukochało cię, bałem się
gdy spoglądam ukradkiem na ciebie, boje się
znikniesz, milczenie
pokochałem cię całym sercem, całą ciebie
boję się że znikniesz
na zawsze
kocham cię.


"jedna miłość, dwie osoby"

jeden dom
jedna dusza
jedno miejsce gdzieś tam
spowite nadzieją
spowite poświatą miłości
czujesz
spowiła je wiara
droga trudna, wiele przeszkód
czy miłość to cierpienie
oddałem wszystko
pragnienie ciebie tak boli
tęsknota tak ściska wnętrze
kocham cię całym sobą
chce zbyt wiele, że tego samego
kocham cię, ile to znaczy
jeśli jest więcej warte niż śmierć?
powiedz aniele
kto pozwolił mi kochać
dał prawo kochania
oddania
tak bardzo mi ciebie brak
ukochana.
"zrozumieć miłość"

blade krople deszczu omiotły twoje włosy
rubiny wodne jarzące się w świetle
słońce zerka na nas
promieniami głaszcze nasze twarze
uśmiechamy się i patrzymy
oczy jaśnieją od uśmiechów
miłość w nas gra
chwytasz mnie za rękę
przeplatasz palce nadziei
przytulasz się mocno
Czujesz jak bije serce, które cie kocha
pragnie ciebie
kocham cię
słuchaj jak śpiewa miłośną pięść
szept moich ust jest orkiestrą
kocham cię
spełniłaś moje marzenia
miłuje cię
oddałem ci siebie
wielbcie aniele
dałaś mi nadzieję, radość, szczęście
nie zapomnę, nigdy
kocham cię
tyle mi dajesz każdego dnia, wiesz o tym
uwierz, ja istnieje
tak bardzo tęsknota ściska moje serce
popatrz na mnie i zobacz ukochanego
twojego ukochanego
jesteś w moim sercu, na zawsze
bo prawdziwej miłości nic nie zniszczy
nie zło i nie gniew, wielka
będzie istnieć, na zawsze w nas
bo wierzyć to kochać i przestać się bać
kochać i być kochanym, zawsze
miłość to nie chwila, żadna
to całe życie, to jedyne.

czwartek, 30 lipca 2009

dla

dla Małgosi promyczka mojego serca :) :* :D

"wyznać miłość"
cały twój
zabierz mnie do świata swojego
chce zobaczyć jak idziemy koło siebie
miłość to nic prostego, ale strach też nie
oddać siebie przyjąć kogoś
ukochać i być na zawsze, to dar
powiedzieć kocham cię i mieć na myśli milion myśli i slow
okazać je i dać
kochać i być kochanym
skarb serca
najcenniejszy.

wtorek, 28 lipca 2009

mojego Serca - Małgosi

"umierając z tęsknoty"
kiedy upada świat jesteś przymnie
kocham cie
upadam na kolana, twarz w rekach
jesteś moim wybawieniem
oddałem ci serce
Tak bardzo mi ciebie brak
każdego dnia boję się ciebie stracić
w każdej chwili.
Pokazałaś mi co to miłość
cały czas ją czuje
kocham cię
wybawienie w miłości
wszystko jest względne
chmury wbijają mi się w stopy
czy umarłem?
kocham cię
po co słowa
po co ludzie inni
czy oni nas kochają ?
mój świat bez ciebie nie istnieje
zabij mnie
popełnić błędy głupców, nie chce
kocham cię
tak mocno, że się mnie boisz
na zawsze w sercu
zrozumienie miłości?
po cały świat
tylko ty
kocham cię.

"oddać serce"
jesteś taka piękna, ubrana w miłość
twoje włosy łagodnie falują na wietrze pragnienia
ciepło promyków ogrzewa twoją twarz ukochana
moje serce bije dla ciebie, na zawsze
uśmiech rozkwita płatkami róży
przybliżam się i dotykam twarzy
usta ciepłe, uśmiech zbawienia
kocham cię
lekko obejmuje serce twoje ukochane
pragnienie jej mojego dotyku, widzę w jej palcach
serca połączone, wiecznością
cały świat u naszych stóp
w miłości, zakochani, kocham cię.

niedziela, 7 czerwca 2009

00:00 7.06.09

"czy miłości"

spoglądam w dal oczami zapomnienia, o świecie wstecznym
łzy same płyną, zamykam
myśli same walczą o uznanie
myśli tłoczą się aby mnie zabić pragnieniem
przesuwasz palcem po moim policzku
patrzysz
ciepło usta przy moich ustach
namiętność pocałunku oddany w tańcu języków
dajesz mi tak wiele
pokochałem cię i kocham
pokochałaś i kochasz
twoje palce przenikają mnie
moja dusza jest twoja
serce wyrywa się z ciała
jedne pragnienie, przy tobie
oddać życie
pokazać miłość najwspanialszą
proszę nie patrz na ciało
nie mam już serca, jest twoje
umiłować a kochać
kochać i umiłować
obejmujesz, niebo pod stopami
płynę w chmurze szczęścia i radości
tak słodko twój głos do mnie śpiewa
anioły są na ziemi, nie wiedząc kim są
w miłości poznają siebie
z miłością w sercu, sobą
otwieram oczy wspomnień i widzę
i na wieki nie zamknę ich
chcąc umrzeć przy tobie, kiedy pozwolisz
aż śmierć nas nie rozdzieli.

"o miłości"

miłość rozpaliła mnie, obudziła siłę
wytargałem życiu już wiele ciepła
nie oddam mu swojego życia
miłość ciepła w sercu, sama
samotność umarła, będąc od wieków
palcami niemymi dotykam serca
pokochałem czy to grzech
miłość istnieje, nie udawana
pragnienie
chęć
nadzieja
umieranie
zakłamane maksymy
miłość żyje w nas
budzi się, nie posądza
wyłania z kokonu, nie zdradza
wychodzi na powierzchnię serca, nie pragnie seksu
cielesne pragnienia jej nie znane, miłość ukochana
ciało związane z sercem okazywać chce, piękno
nie zatracić się w umiłowaniu
kochać, jak kocha nas
miłość nie nieodgadniona
miłość, której nikt nie widział
a szuka każdy, kto udaje
poszukuje każdy, kto jej nie zaznał
a poczuć nie może, sercem zakłamanym
odnaleźć ją w sobie, odnajdzie ją każdy
szukasz w innych, w tobie nie zagości
siłą nie przyciągniesz człowiecze marne
bez reguł miłość spotkaj, a umrzesz szczęśliwy.

"kiedyś a dziś"

płatki róży opadają zwiędłe
uschła w rekach szarości
wiele dać
oddać siebie
życie
droga nie przejednana
świat obcy
jedna myśl
jedno pragnienie
kiedyś śmierci pragnąłem
kiedyś byłem głupi
kiedyś umierałem w objęciach samotności
straciłem nadzieję
utraciłem wiarę
teraz pragnę żyć
teraz jestem mądry
teraz odżywam w uścisku ukochania
zamknąć oczy i czuć całym sercem
ciało w rekach
dotyk marzeń
oddech pragnień
miłości ukochana
serce chce mi rozerwać
ciepło wydostać
tam gdzie ukochana
do anioła na ziemi
po całe życia
wszędzie.

wtorek, 31 marca 2009

zapamiętane

Krople deszczu umierające na szybie
Życie przenikające przez palce
zapatrzeni w jedność
oczy przymknięte myślami
kochałaś mnie
kochałeś mnie
kochałam
kochałem
udowodnić się nie da
zabić się nie da
żyć trzeba
wszystko poukładane
umierające łzy chmur
zwieszone głowy skazanych umysłów
nie wydawaj wyroku za wspomnienia
nie wydaje
nie wydałam
kocham cię.

niedziela, 22 marca 2009

linia

"nie umiem"
Stoję na szczycie wzgórza
patrzę
zabiłem to
zrobiłem to
gołymi rekami
zabiłem
stoję na szczycie wzgórza
płaczę
zaciskam palce w siebie
przytulam siebie
ból
płacz i lament
stoję na szczycie wzgórza
ślepota
zaćmienie
nic nie umiem tworzyć
niszczę
tak, masz rację ukochana
przecież nie nauczyłem się być z kimś
mogę kochać?
nie
nawet miłości mi nie dano
jak mam to znać
docenić
stoję na szczycie własnego ciała
dlaczego umarłem
nie wiem
pokochałem i kochałem
być nie umiałem
kochałem
na zawsze
i tyle.

"szarfa"
Biała szata zwiewnie przelatująca
szarfa namiętności opadła na gałąż
pragnienie
odchyla się kwiat marmurowej róży
głaszcze mnie płatkami
leże na ziemi
otwarte oczy są białe
ciało bielsze od bieli
nie patrzę
gałąź ugina się do mnie i dotyka po cichu
trawa spokojnie mruczy
muska mnie swoimi myślami
nic nie mówię
szarfa ulatuje w niebiosa
napis na niej nie wskazał mi drogi
miłość
poległem za nim wypowiedziałem napis na szarfie
bo godnym trzeba być tych słów
i zasłużyć aby kochać
oddanym.

"nie ja"
rzeka
brzeg
patrze
ja
samotny
myślę
miłość
nadzieja
wiara
ból
oddanie
ból
czego brakuje do szczęścia
ukochanej.

Co ma teraz znaczenie jak straciłem wszystko..... ??

piątek, 13 marca 2009

powiew miłości


"krzyk wolności"

Podchodzę do lustra
patrze na nie swoją twarz
usta się lekko otwierają
zakończenia palców zadają dotyk
czarne szkło udaje mnie
palce mocniej przylegają do szkła
nie mów, nie słyszę
pęka na pół ja świat
rozpada się na ostrza
rozbijają się w nadziei
przechodzisz przez odbicie mnie
krzyczysz, wrzeszczysz
dlaczego mnie ranisz
dlaczego jesteś
po co żyjesz tylko raz
Odpowiadam szeptem
dla miłości i kochania.

"na zawsze jedna"
lazur nieba zniewala
pragnienie miłości silniejsze
poszukiwałem zbyt wiele
chciałem miłości, nienawiść
nie zrozumienie
kiedy zobaczyłem ciebie
szczęście poczułem
radość że żyje
zakochałem się
przestał się liczyć mój świat
byłaś tylko ty
Dziękuję
bo jesteś
innej nie zechcę
na zawsze.

niedziela, 8 marca 2009

dla ukochanej

choć może to dziwić.... ale kocham Małgosię całym sercem. Może to dziwne, ale nie zmienię tego bo nie chce :)

"Małgosi"
zataczając krąg nad ziemią
wzrokiem przeczesując domy
widzę rude włosy
powiem czułości
wspaniałość
przysiadam na krześle
obserwuję
piękność
krągłość
podchodzę
palce przenikają jej ciało
dlaczego jestem ubrany w aureole
patrze w oczy głęboko
nie widzisz mnie
kocham cię
nie mogę cię kochać
tak wiele oddać za to aby być
bo nic pięknego nie ma
życie przy tobie wyśnić
bo jesteś.

"odejście"
ból przepełnia moje serce
wiem co zrobiłem
sznur czeka na mnie
robię krok w przód
dywan muska mnie
serce wyrywa się
wstępuje na stołek zapomnienia
oddałem ci siebie
przepraszam
chwytam niezdarnie sznur
zakładam na szyję
zimno przenika ciało
lekko oddaje to co wziąłem
zaciskam
skok
szelest kości
dygotanie oddania duszy
nikt nie kocha
po co żyć
dla nadziei, bezsensu.

sobota, 7 marca 2009

płacz daje siłę

"udawanie"
Podchodzę do ciebie
wyciągam serce czerwone
nadzieją napełnione
wiarą napełnione
spójrz jestem z czerwienią na rękach
obracasz się
spoglądam na rękę
widzę piękno
słowa same ranią
nic nie dajesz, to zło
nie umiem kłamać uczuć
łzy same rozpadają się
chcieć to nie móc
nadal stoję z sercem dla ciebie
odeszłaś
stoję samotnie
twój uśmiech
czekam.


"samotnie"
Wyruszam na poszukiwania miłości
spotykam zakłamanie
znajduję udawanie
wracam do miejsca gdzie byłem
spoglądam na szare ściany
widzę samotność
leży tak bezgłośnie na mojej kanapie
podchodzę udając hałas
klękam przed znienawidzonym pięknem
palcami przeczesuje lśniące włosy
dotyk powoduje zimno na ciele
otwiera oczy przenikliwe
uśmiech oddaje mnie
nie okazuje uczucia
rzuca się na szyję
nie widziała mnie tyle czasu
tęskniła, myślała
czekała aż wrócę
pokocham jej wnętrze od nowa
nie przytulam, nie witam
łzy bólu
dlaczego, bo jestem
wstaję i odchodzę
patrzy na mnie z uśmiechem
słowa przenikają całe ciało
wrócisz, nawet jak ktoś odda ci siebie
jesteś mój i tylko mój
zawsze będziesz do upadku
wracaj szybko, czekam
co robię nie tak, że daje siebie
nie wiem, odchodzę
wolę śmierć niż szarą ukochaną
która czeka na tapczanie
zabija wszystko we mnie pięknego
nie rozumiesz, nigdy nie pokochasz.


"Mał"
Tęsknota i pragnienie
pokładana wiara i nadzieja
zawsze to samo
zakocham się, pokocham
poznany zostaje kopa
zabiją się cząstkę mnie
kolejne miłości zdziwione, dlaczego
trudny charakter, pół zaufania
dlaczego?
Zraniony za wiele razy
zabijano mnie za wiele razy, pamiętaj
nie znasz mnie
uczę się kochać i kocham
dlaczego wybaczyć nie potrafisz
twoja miłość rani
nie okazujesz co czujesz
powiedz co problemem a co radością
nie jestem ważny, wycofujesz się
powiedz prawdę, nie kłam
nie kłamie
nie robię uników, poznajesz
nie podoba się, zabij kolejny raz
tak łatwo to zrobić
nie wiesz jaki jestem
a mówisz, kocham
nie udawaj
nie zabijaj, proszę cię
też chce ciepła i oddania
nie tylko życia dla ciebie
może przestaniesz widzieć tylko siebie
czy taka ważna jesteś bez mnie
czy warto kochać jak kochasz siebie
nie poznam tego nigdy
nie chcesz nic od mnie to pokarz to
Czy udawanie taki proste?
bardzo dobrze ci się udaje
ciepło w sercu miłe słówka
prawda inna jest
nauczyć okazywania i dawania nauczyć musisz się
tylko to na mnie się bawisz
tak łatwo ranić i się śmiać
płacze do poduszki
słyszę twój śmiech
to nie szczęście, to oszustwo
miłość to szczęście, przebaczenie, szczerość
niczego nie ma
same kłamstwa
na zawsze.

dla Małgosi :)
"oddanie"
słońca uśmiechem nas obdarowujące
palce złączone miłością
oczy ucieszone
szarość nie istnieje
lekko odrywam rękę
przelatuje po plecach
palce dotykiem koją twoją skórę
przystajemy na łące namiętności
spojrzeniem raduję się tobą
ustami wyrażam podniecenie
języki złączone, wirujące
udekorowanie piersi
pocałunkiem oddaje im świętość
językiem kołuje czerwień wzniesień
palce obejmują krągłości
przesuwają się i muskają
język znaczący trasę mokrym śladem
oddech oddany do pępka
odpinam spódnicę uwielbienia
opada bezgłośnie na storczyki
lekko opadasz na kwiaty ukochania
palce przenikające majtki
śliczności ukochana
kocham cię
jaka jesteś i widzę cię całą
przenikam cię po udach i łydkach
delikatnie zbliżam się do otworu rozkoszy
usta czerwone spotykają moje usta
ciepło oddechu wiruje w tobie
język zakreśla swoje terytorium
poddaje cię próbie miłości
czujesz muśniecie wzgórków czerwonych
wirowanie ciepła w sobie
nie przestaje
do końca
wzbiera w tobie siła
trzęsienie ziemi prawdy
powoli oddaje ruchy spazmatyczne
krzyk wydziera się z moich ust
pragnienie zmieszane drażnieniem uwielbienia
spojrzenie naszych oczu
miłość
oddanie
wbijasz mi paznokcie w plecy
zadajesz ból
lekko odchylasz się
wybuch krzyku sprawia noc w dzień
najgłębiej
przychodzi rozładowanie
wirujące odczucie wybucha
kładę głowę i płaczę
kocham cię
z końcem życia.

mam nadzieję że jej się spodobają :)

Wiersze pisane z wielkim niebotycznym i nie do wytrzymania bólem głowy :( :( :( bez wziętych tabletek przeciw bólowych............

środa, 4 marca 2009

podniebnie

wiersze napisane dla Małgosi - nie mają tytułów ponieważ wyrażają to co w sercu, żal, ból, tęsknotę, miłość, nienawiść.....

Dziękuję że byłaś i wiele mnie nauczyłaś aby nie być jak ty :) NIGDY

------------------------------------------

niebo niebieskie zakrywa cię
dajesz tak wiele
nie oddaje ci nic
przepraszam
nauczę się
pozwól mi wierzyć
nie, dlaczego
kocham cię, odeszłaś
po co to wszystko
nie chciałaś takiej miłości
udawałaś
boli mnie twoje kłamstwo
łzy same upadają
płacze do samotności
myślę o tobie
kocham cię nadal
dlaczego to boli
odeszłaś
nie pozwalasz zapomnieć
zacząć nowego
nigdy nie znałaś
pokochałaś
pustka ukochania
kochałem sam
chciałem sam
wszystko
byłem sam
ty stałaś i się śmiałaś
chciałaś dotknąć
poczuć, trzeba było podarować ciepło
kolejny raz nie kochał ktoś
Ania pomogła wyjść, przyjaźń
ona mnie zna
znają mnie jej dzieci
a jednak ty mnie nienawidzisz
odchodzę, nie pamiętaj
za czas jakiś przyjdzie samotność
pusty pokój i nikt koło ciebie
objęcie ukochanego które nie da ciepła
nie tęsknij
zabij mnie w głowie i sercu
nie możliwe
wiem
na zawsze
kocha się prawdziwie raz
do końca.

------------------------------------------

dotykałaś mnie swoimi dłońmi ciepłymi

obejmowałaś nogami
całowałaś namiętnością
podarowałaś mi miłość
chęć życia
nie oddałem tego
dałem jeszcze więcej
dałem siebie
przestałaś dawać
przestałaś dotykać
obejmować
dlaczego
za wiele dawałem
chciałem
teraz łzy i żal
pytanie
dlaczego ty
zabij się
przecież umieranie jest bezcenne
jestem nikim dla ciebie
nie umiem powstrzymać bólu
serce nadal kocha
powiedz tak łatwo ci przyszło zabicie serca
a ja go nie zabije
niech zamieni się w kamień
może ktoś w tedy pokocha
raniłaś i ranisz
jesteś dumna
mam szczęście że tak.

------------------------------------------

zapatrzony w jedność

pragnienie miłości
prawdziwość umarła
pokochałem i nic z tego
wynik minus
zatracenie w sobie
samotność
szukanie rozwiązanie bólu
przecież tak łatwo udawałaś
życzę ci samoluba
aby cie zdradził
poczujesz to co ja
nie umiesz ranić
umiesz zabijać
odległość nie ma znaczenia
i tak się nie liczyłem
zakłamana
życzę ci dziecka która cię będzie nienawidzić
dla którego matką nie będziesz
nie umiesz kochać jak je pokochasz
kochasz siebie i tylko siebie
nie odpowiedz za puszysta w sobie
za wielka dla innych
dama
miłego życia w samotności a w tłumie
nie życzę ci śmierci
po co odbierać ci coś cennego
jak nic nie masz
łzy i ból
to dajesz
nie pomyślisz że to ty problemem
inni
nie kochani maja ciebie kochać
na zawsze nie pokochasz
nigdy.

------------------------------------------

białość nieba

zapadające sie kawałki chmur
nienawiść
zdechnij
nienawidzę cię
życzę ci śmierci
takie słowa usłyszałem
niegodny ja
ból miły
kłamstwa misze
zadałaś co chciałaś
myślenie o sobie najwspanialsze
też zacznę udawać
nie będę mówić prawdy
ona zakazana
nie odejdę z tego świata
nadal będę dawać siebie
innym
nie chcesz musisz mnie chcieć
aniele upadły
wracaj do piekła
tam twoje miejsce
nie kłamałem
nie oszukiwałem
chciałaś zabiłaś
duma cię przepełnia
kiedy zrozumiesz że czas się kończy a nie przybywa go
nic nie wiem
też mnie nie znasz
dobrze że nigdy nie poznasz mojego ja
ja nie jestem godny nawet spojrzeć
oddaj się sobie
kiedyś przyjdzie śmierć w samotności
i zapłaczesz dlaczego
bo nie będzie godności
zabijanej w każdym
wysysane miłości
szczęście
podaruj duchowi swojemu to co zabrał
niech odda
ale komu, jak nikogo nie kochałaś
nawet dziecka swojego
ukochanego
zabitego.

------------------------------------------

niedziela, 1 marca 2009

sukienkowo

"sukieneczka"
spoglądając na zwiewna sukienkę w oddali
biel w szarości spełniony
podążam wzrokiem za tobą
anioł
zwiewnie przemyka się ukojne
zrobić krok czy go spłoszyć
taki cudowny
moje serce wyrywa się do wspaniałości
biel powiewa bezczynnie
kocham, czy nie kocham
myśli za wiele
ciepło w sercu
dusza ogrzana promienieje
kocham
chce dotknąć
musnąć nie możliwego
ukochana
stoję przed swoim aniołem
płomienne włosy otaczają miłość
cudowny uśmiech zniewala
piękny głos powoduje zawrót głowy
tak bardzo kocham
prześliczne ciało podnieca
ukojny zapach ciała drażni namiętnie
przytulam i nie chce innej
ukochana
z tobą na zawsze
jesteś, dziękuję.

"białość"
biały puch na szybie
stęsknione marzenia
palce domagające się poczucia że jesteś
tęsknota ogarniająca serce
brak twój aż boli
kochanie
zabierz mnie do siebie
chce położyć się koło ciebie
jestem
kocham
jestem kochany
co więcej na świecie potrzebne
czułości oddania
udawać nie potrafię
kocham prawdziwie
na zawsze cały twój
powiedz czy szczęśliwa w sercu
kocham tak jak umiem
nauczyłem się sam
daje siebie całego nie prosząc o więcej
przyjmujesz oddajesz mi tak wiele
kocham cie promyczku
nie przestane
przy tobie zawsze
ukochana przy tobie szczęście
serce wola
pragnie ciebie i tylko ciebie
jesteś, dziękuje
kocham i będę do końca życia
przy tobie aniele
tego chce i tego pragnę.

niedziela, 22 lutego 2009

przyszłość

"przyszłość"

puch niebios pod nogami
roztaczające się chmury koło nas

palce zaplecione

tak bardzo cię kocham

na zawsze razem

deszcz gwiazd

pobiegnijmy w dal namiętności

dotykać twarzy twej

palce przeczesują włosy

uśmiechem obdarzamy się

płatki słońca nas oplatają

tylko bądź, proszę

całuję cie

tulę do siebie

serce bije dla ciebie

cały twój

biała sukna na tobie

czarna postać przed nami

złoto na placach

ukochana modlitwa

powiem jak kocham cię, tak

budynek wielkości nas wypuści

szczęśliwy jak nikt na świecie

nikt nas nie rozerwie od siebie

jesteśmy dla siebie

kocham cie

kochasz mnie

ciągłe życie dla ciebie

pragnień szczęścia

upodobania dziecka

wychować na człowieka prawdziwego

ukochanego małego człowieka

dając siebie każdego dnia

przyszłość uwielbiona

po śmierć, szary kamień

zawsze z sobą, na zawsze.


...

"spacer"


spoglądać w przyszłość
oczy zielone błyszczące
przytulić cię chce
nie zadawaj bólu
kocham cię
nie wypowiedziane słowa
nie powiedziane uczucia
tak wiele za niewiele
kochać i być kochanym
dla ciebie na zawsze
poczuć ciepło oddechu
złote palce
dziecko na rekach
przyszłość szczęśliwa
rodzina jedności
przytulić cię mając 40 lat
kochać cie jak kocham
nie przestać, być
zawsze ty i tylko
przecież na tym polega miłość
nie odejść być dla jednej
kochać całym serce pod koniec
zatańcz ze mną w chmurach ukochana
złap za dłoń ukochania
zatraćmy się w sobie
pokochałem, kochasz
złączmy się w jedność całości
na całe życie, aby kochać
dla siebie.

poetycko niedziela

wiersze o tym co mam w sercu do Małgosi....

"jestem"
jesteś dla mnie całym światem
spowijasz moją głowę
całujesz moje serce w myślach
kocham cię
pragnę cie tulić
tak bardzo chcę podziękować ci
jesteś
kocham całymi myślami
pragnę dotknąć
chce pocałować
jesteś darem
skarbem
powiedz dlaczego ja
jestem nikim, tylko cie kocham
zawładnęłaś mną, sobą
taka jesteś jaka jesteś
moje serce co dzień chce cię tulić
czuć jak oddychasz
pragniesz dotknąć
dać pocałunek
pokazać serca czas
żadna inna tylko ty
jesteś wszystkim co mam na tym świecie
jestem twój
cały twój po śmierć
zabij mnie, będę aniołem
zawsze będę cię budził
będę szeptem cię usypiał
mój promyczku wspaniała
kochać cię to zaszczyt
dziękuje że jesteś.





"jesteś"
wyciągając rękę do ciebie
dotyk spełnienia
jesteś
Dziękuję
pragnę cie jak nigdy nikogo
chce ciebie jak żadnej nigdy
jesteś kochana
wspaniała
czy ty aniołem jesteś
nie możliwe abyś była taka
cudowne spojrzenie
ukochana dusza
białe słowa
serce wspaniałe
poczuć jak oddychasz
poczuć bicie serca
wyszeptać tobie do ucha
kocham cię
tęskniłem
zadajesz ból
przebaczam, bo kocham cię
denerwujesz
wybaczam, bo mnie nie znasz
pokochałem cię całą, nie żałuję
jesteś i bądź
jaka jesteś
miłość to coś co nie zabijesz
szczerze
na zawsze.





"miłości czas"
serce chwytasz i zabierasz na łąkę zapomnienia
upadam i pociągam ciebie na siebie
lądujesz na mnie łagodnie
spoglądasz mi w oczy i pocałunku żądasz
kocham cie
języki tańczą same w naszych ustach
obejmuję cię, pieszczę twoje plecy
poprawiasz sie dla wygody
przeplatasz palcami moje włosy
pokochać cie to za mało
dać więcej chce i więcej
usta odrywają się
uśmiech na twarzy
szum w głowie
miłość to szczęście
kocham cie
wtulasz się we mnie
bicie serca, słyszysz
jestem twój
na zawsze
obejmujesz mnie i przytulasz
szepczesz, mój ukochany
podnosisz głowę trawa otacza nas
kładziesz mi głowę przy ramieniu
wtulasz się
kocham cię
zasypiamy na chwilę
nasz raj, nasz świat
tego chce, zawsze być z tobą
po śmierć, na zawsze
każdego dnia, aby kochać cię
na zawsze.

wtorek, 17 lutego 2009

zabijać i ranić

ktoś znowu się mną pobawił - jak zawsze to samo :)

"miłość szczęściem"
zabiłaś to co kocham
poszłaś
powiedziałaś
nie
dlaczego
zabiłaś
nabiłaś na pal
zdeptałaś
twoje ciemno zasłoniło wszystko
powiedziałaś
odszedłem jak chciałaś
umiesz kochać
siebie kochać
nie kocham powietrza
marzenia w gruzach
serce złamane
tylko jedno słowo w gardle
nieme żegnaj.


"miłość bólem"
chmury marzeń rozwiane
chciałaś powiedziałaś co myślałeś
nie dane było mi kochać
pokazać ciepła
myślisz tylko o sobie
nienawidzisz mnie bo kocham cię
dlaczego
miłość to cierpienie
znowu ktoś nie chciał mnie
zawsze to samo
udawałam, nie chciałam
nie można cię kochać, odejdź
powiedz czy teraz jesteś szczęśliwa
łzy rozpaczy upadają
serce zabite
bilans miłości szczęśliwej
dlaczego?
ciepło serca zabite
jedno słowo zniszczyło wszystko


"miłość jak samotność"
miłość nie istnieje
samoluby otaczają mnie
myśli o sobie zabijają wszystko
ciemny las znienawidzenia
było warto kochać potwora jak ja
powiedziałaś, jest koniec
moje serce nie wiem czy martwe
moje serce nie wiem czy podniesie się
zdycha bo chciałaś
było warto
krzyczy, Dlaczego ?
nie
nie chce tak żyć
tak nie można, to umieranie
krzyczy, Dlaczego?
chęci aby wstać już nie posiada
dobij je proszę, proszę
nic nie znaczyło dla ciebie
nigdy
zabij bo ja żyć już nie umiem
zawalił mi się świat
nie umiem budować
ZABIJ
kolejny raz nie kochał ktoś.

piątek, 30 stycznia 2009

zmiana

bloga i chciałbym aby osoby odwiedzające ten blog zagłosowały w ankiecie a pod tym postem wyraziły swoje sugestie i propozycje kolorystyczne do tego bloga.

niedziela, 25 stycznia 2009

obyczojowość

"kiedyś"
zapomnieć i powiedzieć dość
spowite drzewo zapomnienia
liście samotności
czekam na jeden znak
spowity czernią umysłu
tak brak miłości
czekać i wierzyć bezgranicznie
nigdy nie spełnione marzenie
bicie serca ukochanej poczuć
tak mocno
samotnie
ulotnie tylko w umyślę
gdzie tam w tłumie
aby pragnąć spojrzeć
i być, na zawsze.

napisane z natchnieniem pewnej dziewczyny - ciekawe czy się domyśli czy to o nią chodzi...

"czekam"
powiedz mi czy miłości mam za wiele
zawołaj anioła, zapytaj
dotykiem sprawiam że mdlejesz
zapachem spowijam twój umysł
płaczę serce z tęsknoty
kochać to tak trudno powiedzieć
jedna sekunda jak wieczność
błagam
nie ucieknij
zawsze to samo
kilka dni i powrót do marzeń
rzeczywistości samotnej
czekać na dotyk twój
słowa nie wypowiedziane
gdzie jesteś ukochana
może cię już nie ma
czekam.

"rozkosznie"

blask księżyca opadający na nas
dłonie splecione
umysły złączone myślami
usta połączone w jedność
języki tańczące miedzy nami dwojgiem
brak tchu
serce bijące szalone, zwolnij
kocham
przeplatam twoje ciało z moimi dłońmi
opada zakryte ciało
materiał zbędności
twoje ubóstwienie czerwienieje
twarde namiętności dotyku
spowalniam tępo poznawania
otworek zatoczony językiem
moje usta woli zbliżające się do rozkoszy
całują namiętnie czułość ciepła
namiętnie daje siebie
wzgórka podrażnione
słyszę jak twój oddech wzmacnia się
przyspiesza bezgranicznie
twoje palce na mojej duszy
ściskasz w akcie uniesienia
krzyk namiętny rozrywa ciało
końcowy dreszczyk dotyku
przytulam się pocałunkiem
obejmujesz ukochanego swojego
i nigdy nie puścisz na zawsze
kiedy moja dusza nie moja
dająca ci wspaniałość po śmierć.

"m jak ...."
kiedy spoglądam na ciebie taka wspaniałą
nie zapomniane marzenia
otwarte rany
miłość
pragnienia
nie spełnienie
wspaniała jedna taka
powiedz czy warto było, trwać
masz to co chcesz
patrzysz na mnie z pogardą
zabijasz ciepło we mnie
nigdy cię nie zapomnę
tak bardzo boli serce
krzyczę w niebo zapłakane
nie odchodź
błagam
ale nie mogę zabronić uczuć
szczęśliwa jesteś, zawsze bądź
dla mnie.

"zawsze pamiętać"
łzy upadające na czas przeminą
zakłamanie którego nie było
prawda która bolała
szczerość nie zaakceptowana
przyjaciółko, odeszłaś
zadajesz ból, a ja nadal cię chcę
ranisz dotkliwie a ja trwam
dlaczego się uśmiecham
pragnę twojej bliskości
marzeniem jest rozmowa
widzieć w tobie ciepło
poczuć bliskość że jesteś
nie dane nigdy
łzy jeszcze nie wyschły
w pamięci ty i twoje oblicze
tak bardzo mi ciebie brak
tęsknota większa niż ból
zło chciałem wynagrodzić
nie pozwoliłaś mi żyć
umrzeć dla ciebie i nie żyć
aby zobaczyć twój uśmiech
kiedy powiesz tak mężczyźnie
biała suknia zabłyszczy na zdjęciu wspólnym
pocałujesz go i uśmiechniesz się
tego dane mi nie zobaczyć
zawsze w moim sercu będziesz
dla pamięci.

"zawsze w sercu"
powiedz tak bardzo bolało kiedy płakałem
tak bardzo trudno było mnie zrozumieć
spleciony myślami
strach że odejdziesz
zostawisz
pozwoliłaś mi cierpieć
jesteś wspaniała, pamiętaj
ukochać tak trudno
zabrać do serca i być
nie pozwoliłaś
dawałaś nic
oddałem ci siebie
nie zostawiłem cię, aby być
byłaś jaka byłaś, ale byłaś
zapytasz czy było warto
tak
dla ciebie było
choć przez chwilę zobaczyć uśmiech twój
nagroda jedna taka
ale tego nie ma...
zostały łzy, rozpacz
tak musiało być
dla cierpienia oddanego tobie
od mnie na zawsze.

wiersze napisane dla kobiety w której miałem wspaniała przyjaciółkę - M.....

tak czasami bywa że popełniamy błąd do nie wybaczenia......

niedziela, 11 stycznia 2009

dla przyjaciółki

wiersze napisane dla przyjaciółki....
"tak tęsknie"
przemijamy się duszami
idę droga marzeń
obracam się za miłością
nadzieją ze dotknę cie
znajdę w tłumie i już nie puszcze
powiedz czyś aniołem
mijam cie może jak idę
kocham cie kocha, nie znam
moje serce spragnione
powiedz gdzie jesteś kochanie
zabierz ze sobą do raju
ciągle szukam
zawsze łzy
zawsze ból rozstania
nadzieja umiera ostatnia
zabijając serce stoję sam na dnie samotność
aby dawać siebie i nie szukać
sama mnie znajdziesz
bo sam już nie mam siły "ukochana"
powiedz kochanie uśmiechnięte
pokochałem cie sercem
dałem siebie
patrzysz i płaczesz
nie odchodź, proszę
ból i pragnienie ciebie
wydałaś na mnie wyrok
nie widzę sensu życia
śmierci chce, pragnę
zapadam się w głąb siebie
nie ma odwrotu
moja dusza odeszła
i tylko powiew wiatru został
pustak wielka w serce
oby szybko umarł
kiedy nadziei brak
tam gdzie ja i samotność.

"umiłować"

chce płakać do nieba
kochać do końca życia
nie zabijesz mnie
powiedz co czujesz
chcesz być szczęściem
oddaj serce, swoje
ukochana
powiedz słowo a umrę
aniołem być to zaszczyt
wybacz ze plącze
kochać nie pozwoliłaś....
zabij jeśli potrafisz
tęsknota zabija szybciej

"grzesznik"
szary kamień smutku
napisy świecące
krzyż u góry
wylane łzy rozpaczy
odeszłaś córeczko
zabiłeś ja, Boże
zadaj mi ból chce zdechnąć
ona taka malutka była
nie mogłeś zatrzymać auta
patrzenie na własne piękno cie cieszy jak ginie
upadam na ziemie zniewolenia
powiedz, powiedz prawdę ile jeszcze cierpienia
głos z nieba wypowiedziane słowa
wszystko ci zabiorę za twoje grzechy przeszłości
wszystko, odpowiadam
za gwałt i śmierć dziecka swojego
ty je zabiłeś, grzeszniku
podnoszę oczy ku niebu
po co żyje jeśli mi nie dane szczęście
abyś żałował swoje czyny
odkupił je sobą i wybaczył sobie
na zawsze kiedy chcesz
dla innych

"noc czerwona"
czerń nocy spokojnej
spoglądam na świat czerwony
ciche szmery w pokoju
znowu to robi, bydle
szczek klamki u drzwi
stąpanie po drewnianej podłodze
poluzowana deska jęcząca
łóżko lekko poddające się ciężarowi
odsuwa kołdrę powoli
nie.....
mam 14 lat, tato
nie myślę, nie czuje, nie chce
kładzie się i wyciąga
zdziera potargana koszulkę
dlaczego ten ból
dlaczego on mi to robi
śmierć nie nadchodzi
tato, zostaw mnie
kończy, nienawidzę
po co żyje jeśli już dawno martwą jestem
jego oczy i jego uśmiech
zdechnij
jego oddech, zapach
schodzi ze mnie
szczek klamki i kroki w oddali
ojcze nasz, któryś jest w niebie
zabierz mnie do siebie
nie zabijaj mnie co noc
proszę cie o śmierć bliska
bom nie godna życia
gdy będę dorosła
proszę......

"aniele"
zadaje ból kiedy kocham
ranie niebo zapłakane
stoisz taka sama w czarnym płaszczu
patrze na ciebie z góry
dotknąć nie mogę, ani poczuć
marzeniem śmiertelnym jesteś
miłość
aniołem być i samotność
przenikasz mnie swoimi myślami
łzy bólu ranią dusze ma
tylko na ciebie patrzeć mi dane
odchodzisz
nie moja wina ze aniołem mi być
pokochałem cie i odeszłaś
dlaczego
już nie dane mi nic
zgubne szczęście bez ciebie.